• Litwa
  • 3 czerwca, 2021 16:26

Šimonytė: Dyskusje o sankcjach wobec Białorusi będą wymagały czasu

Odwiedzająca Brukselę premier Litwy Ingrida Šimonytė twierdzi, że rozmowy o sankcjach wobec Białorusi potrwają, ale na pewno będą miały miejsce.

BNS
Šimonytė: Dyskusje o sankcjach wobec Białorusi będą wymagały czasu

Fot. BNS/ Lukas Balandis

„Debaty o sankcjach zajmą trochę czasu, ale na pewno się odbędą. A porozumienie będzie takie, jakie uzgodni 27 państw członkowskich” – powiedziała premier.

UE i inne kraje zachodnie zwiększają presję na Białoruś od czasu sierpniowych wyborów prezydenckich, które wygrał autorytarny wieloletni lider Aleksander Łukaszenka.

Napięcie wzrosło, gdy 23 maja w Mińsku wylądował samolot pasażerski Ryanair lecący z Aten do Wilna, a na lotnisku zatrzymano blogera Ramana Pratasiewicza i jego partnerkę Sofię Sapiegę.

W wyniku incydentu liderzy UE zgodzili się zakazać białoruskim liniom lotniczym lotów do Wspólnoty i wezwali linie lotnicze UE, aby nie latały nad białoruską przestrzenią powietrzną.

Liderzy polecili szefowi polityki zagranicznej Unii Europejskiej Josephowi Borrellowi, aby przygotował dalszy plan „ukierunkowanych sankcji gospodarczych” na rząd Białorusi i poszerzył „czarną listę” osób oskarżonych o kontakty z opozycją. W jej skład wchodzi obecnie 88 przedstawicieli reżimu i siedem firm.

Zdaniem premier, jeśli chodzi o sankcje personalne, „pojawia się pytanie, jak daleko jesteśmy od rzeczywistości, sankcjonując tych ludzi, którzy de facto są zamieszani w te wszystkie straszne rzeczy”.

„Kiedy mówimy o sankcjach gospodarczych, musimy zrozumieć, że Łukaszenka siedzi na sztyletach i potrzebuje tych sztyletów jako środków do finansowania. Reżim Kremla pomaga mu w otrzymaniu części środków, ale druga część pochodzi na różne sposoby z możliwości udziału w rynkach zachodnich” – powiedziała Šimonytė.

PODCASTY I GALERIE