• Litwa
  • 14 kwietnia, 2020 10:53

Razmuvienė: Trzeba zaczekać jeszcze tydzień, by zobaczyć czy sytuacja się poprawia

Daiva Razmuvienė, epidemiolog Narodowego Centrum Zdrowia Publicznego poinformowała, że wzrost liczby osób zakażonych koronawirusem na Litwie jest wolniejszy niż w poprzednich dniach, ale nie osiągnięto jeszcze szczytu zachorowań.

zw.lt
Razmuvienė: Trzeba zaczekać jeszcze tydzień, by zobaczyć czy sytuacja się poprawia

Fot. Žygimantas Gedvila/BNS

„Rejestrowana obecnie liczba chorych nie jest duża, ogólna jednak liczba nie maleje. Po prostu spowolniło się tempo wzrostu zachorowań” – we wtorek, 14 kwietnia, w wywiadzie dla Litewskiego Radia powiedziała epidemiolog Narodowego Centrum Zdrowia Publicznego Daiva Razmuvienė.

„Na początku marca liczba rejestrowanych przypadków zakażenia koronawirusem podwajała się co 3, co 5, co 8 dni, obecnie rejestrowane jest to w dłuższym okresie, tempo wzrostu się spowolniło. Według danych z minionej niedzieli ostatnie podwojenie liczby chorych nastąpiło po 13 dniach” – dodała epidemiolog.

Jak podkreśliła, sytuacja może wyjaśnić się mniej więcej po tygodniu – widać wtedy będzie, jak przestrzegano zasad kwarantanny podczas Świąt Wielkanocnych. 

„Trzeba zaczekać z tydzień jeszcze, mieliśmy bowiem weekend wielkanocny. Właśnie nasze zachowanie po najkrótszym okresie inkubacyjnym pokaże, czy rzeczywiście sytuacja w naszym kraju się poprawia. Szczytu, zapewne jeszcze nie osiągnęliśmy. Trzeba jeszcze zaczekać” – podkreśliła epidemiolog.

Według danych Ministerstwa Ochrony Zdrowia (stan na 14 kwietnia, godz. 7), na Litwie zarejestrowano 1070 przypadków COVID-19, w tym 24 osoby zmarły, 101 – wyzdrowiało.

PODCASTY I GALERIE