• Litwa
  • 26 marca, 2021 18:36

Raport. Koronawirus. 26 marca

Polacy rozsiani po świecie również zmagają się ze skutkami koronawirusa. Jak sobie radzą i z jakimi obostrzeniami spotykają się za granicą?

zw.lt
Raport. Koronawirus. 26 marca

Fot. BNS/ Žygimantas Gedvila

Przypomnijmy, że w Polsce wprowadzone zostały nowe obostrzenia. Od soboty 27 marca zamknięte będą centra handlowe, sklepy meblowe i budowlane, salony urody, gabinety fryzjerskie, ośrodki sportowe, przedszkola i żłobki. W wielu miejscach będą obowiązywać limity dotyczące liczby osób, co będzie odczuwalne m.in. w kościołach oraz placówkach takich jak poczta czy apteka. 

Rząd ponownie ograniczył ruch między samorządami. Ograniczenia będą obowiązywać od jutra do 6 kwietnia.

„Zbliża się okres świąteczny, kiedy zwiększy się ruch mieszkańcow między samorządami i dlatego powstaje większe ryzyko kontaktów” – komentował podczas dzisiejszego posiedzenia minister zdrowia Arūnas Dulkys.

Podobnie, jak w przypadku wcześniejszych ograniczeń, byłby dozwolony ruch w obrębie samorządów pierścieniowych, a także w przypadku udania się do pracy i w innych przewidzianych przypadkach.

Od 16 marca przemieszczanie się mieszkańców między samorządami było ograniczone tylko w regionach, w których panowała najgorsza sytuacja epidemiczna.

Premier Ingrida Šimonytė oznajmiła, że niektóre duże sklepy, które nie będą stosowały się do wymogu ograniczenia liczby klientów mogą zostać zobowiązane do stosowania dodatkowych środków bezpieczeństwa.

Dana kwestia jest aktualna w okresie zbliżających się świąt, kiedy znacznie wzrasta liczba kupujących.

Obecnie zezwala się na działalność wszystkich sklepów, które mają osobne wejście z zewnątrz.

W centrach handlowych działają wyłącznie sklepy spożywcze, apteki, optyki oraz punkty odbioru towarów.

Większe sklepy na jednego klienta powinny przeznaczać 15 metrów kwadratowych powierzchni, sklepy o powierzchni do 300 metrów kwadratowych – 20 metrów kwadratowych.

Na wideoszczycie UE europejscy przywódcy poparli zakaz eksportu poza Unię szczepionek wyprodukowanych w państwach członkowskich. Podkreślili, że konieczne jest przyspieszenie produkcji preparatów i ich dostaw do unijnych krajów. Już wiadomo, że AstraZeneca nie będzie mogła wywozić swoich preparatów, dopóki nie dotrzyma zobowiązań dotyczących terminowych dostaw do Wspólnoty. To był jeden z głównych tematów unijnego wideoszczytu.

„Europejczycy muszą mieć pewność, że obiecane szczepionki zostaną dostarczone do unijnych krajów” – mówiła przewodnicząca KE Ursula von der Leyen uzasadniając zakaz eksportu szczepionek poza Unię.

„Koncerny muszą się wywiązać z umów podpisanych z Unią Europejską, zanim będą mogły eksportować preparat do pozostałych części świata. To jest oczywiście przypadek AstraZeneki. Myślę, że jest to jasne dla firmy, że najpierw musi przestrzegać kontraktów z krajami członkowskimi, zanim zacznie eksportować szczepionki poza Unię” – dodała szefowa Komisji.

Ursula von der Leyen zasugerowała, że koncerny, które wywiązują się ze wszystkich zobowiązań wobec Wspólnoty, nie powinny mieć problemów z eksportem. Nawet jeśli sprzedają szczepionki wyprodukowane na terenie Wspólnoty do krajów, w których sytuacja epidemiczna jest lepsza i które nie stosują zasady wzajemności.

PODCASTY I GALERIE