• Litwa
  • 1 lipca, 2014 14:05

Protest rowerzystów pod Sejmem. „Takich nakazów nie ma nigdzie na świecie”

Na akcję protestacyjną rowerzystów pod Sejmem zebrało się ok. 20 osób. Miłośnicy jazdy rowerem protestowali przeciwko nowym regulacjom, które ich zdaniem, mogą odstraszyć ludzi od korzystania z tej formy przemieszczania się.

BNS
Protest rowerzystów pod Sejmem. „Takich nakazów nie ma nigdzie na świecie”

W opinii rowerzystów, nowy wymóg obowiązkowego ubierania w ciągu dnia opaski odblaskowej lub jazdy z włączonym światłem, w żaden sposób nie zmieni sytuacji na drogach.

„Protestujemy przeciwko nieproporcjonalnym i nieobmyślanym wymogom używania świateł lub specjalnego ubioru, które odbierają człowiekowi prawo wyboru. Takich wymogów nie ma nigdzie na świecie” – powiedział dziennikarzom Linas Vainius, członek Rady Stowarzyszenia Rowerzystów Litwy. Jego zdaniem, władze musiałyby więcej uwagi poświęcić działaniom prewencyjnym, takim jak zbyt szybka jazda lub jazda pod wpływem alkoholu.

„To jeszcze jeden wystrzał w powietrze. Jazda rowerem stanie się jeszcze bardziej niepopularna. To jest dobry pomysł, aby zniechęcić ludzi do korzystania z roweru” – powiedział inny uczestnik akcji protestacyjnej E.Kriščiūnas.

Akcję częściowo poparł liberał i poseł na Sejm Remigijus Šimašius. „Absurdalne nakazy muszą być odwołane. Dzisiaj wyszedłem do rowerzystów, którzy nie przestraszyli się deszczu i przyszli pod Sejm, aby powiedzieć co myślą o tego typu absurdach. Chcę poinformować, że razem z Eligijusem Masiulisem zarejestrowaliśmy odpowiednie poprawki, które pomogą odwołać biurokratyczne wymogi” – napisał na swojej ścianie w Facebooku napisał liberał.

PODCASTY I GALERIE