• Litwa
  • 7 sierpnia, 2014 13:23

Protest pod rosyjską ambasadą: Musimy ich powstrzymać

„Europa na pewno powstrzyma Rosję, ale może być za późno” - stwierdził europoseł od liberałów Antanas Guoga, który faktycznie, jako jedyny z liderów swej partii pojawił się na proteście pod Ambasadą Federacji Rosyjskiej w Wilnie.

Antoni Radczenko

„Naszym celem jest zwrócenie się do Rosji, aby zaprzestała dostaw broni dla terrorystów i separatystów, którzy zabijają cywilów. Oni destabilizują Ukrainę, całą Europę i cały świat. Rosja powinna przyjąć pełną odpowiedzialność. Apelujemy, aby zaprzestała dostaw broni. Jesteśmy za pokojem” – wyjaśnił dziennikarzom A. Guoga.

Na proteście było około 30 osób. W większości byli to aktywiści Ruchu Liberałów. Była też nieliczna grupka Polaków. Protestujący byli z antyputinowskimi plakatami, ukraińskimi flagami, próbowano też zaśpiewać „Putin ch…ło”, zaskandowano również „Sława Ukrainie – Herojam sława”. Na wiecu nie pojawił się szef liberałów Eligijus Masiulis, który wczoraj aktywnie agitował wszystkich do wzięcia udziału na swym profilu w Facebooku.

A. Guoga został zapytany, czy nie bał się, że obecna akcja skończy się podobnie, jak akcja jedzenia jabłek z minionego tygodnia. Wówczas pod ambasadę przyjechało kilka policyjnych radiowozów z karabinami. „Moje stanowisko jest takie, że nie trzeba się bać. Jeśli w coś wierzysz, to musisz przyjść i być pierwszym. Mnie nie zadowala obecna sytuacja. (…) Musimy powstrzymać Rosję, bo sama się nie zatrzyma” – wyjaśnił europoseł. Liberał zaznaczył, że rosyjskie sankcje z pewnością będą odczuwalne, a sankcje Zachodu wobec Rosji są bardzo delikatne. „Europa na pewno powstrzyma Rosję, ale może być za późno” – dodał polityk.

Na akcję został zaproszony lider AWPL Waldemar Tomaszewski. „Nie rozumiem czasami, czyje interesy reprezentuje. Trzeba go zapytać osobiście. Sądzę, że musieliśmy przyjść wszyscy i powiedzieć, to co myślimy. Sądzę, że mógł przyjść również pan Paksas” – podkreślił A. Guoga.

Wczoraj W. Tomaszewski powiedział, że nie wspiera rewolucji na Ukrainie. „Co tu można komentować? Nie będzie mego komentarza w tej sprawie. Niech komentują wszyscy ci, którzy zorganizowali rewolucję, ci, którzy nie chcieli słyszeć takich głosów, jak mój, że rewolucja nie jest potrzebna, że nie trzeba jechać na Majdan i tam krzyczeć, ponieważ nikt nie jest w stanie zatrzymać rewolucji. Kto obecnie odpowie za to, że zginęło pięć tysięcy osób i nie widać końca” – skomentował dla portalu alfa.lt lider AWPL.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej