• Litwa
  • 18 czerwca, 2014 13:36

Protest nauczycieli: Bez nadziei i przyszłości?

Skandując słowo „Wstyd” oraz dzwoniąc dzwoneczkami – ponad tysiąc nauczycieli z całej Litwy rozpoczęło dzisiaj (18 czerwca) na placu Katedralnym akcję protestacyjną. Pracownicy placówek oświatowych żądali większego finansowania.

BNS

„Nie chcemy, aby nasi szefowie mogli okrajać i liczyć wynagrodzenia na własne widzimisię” – powiedziała dla BNS jedna z nauczycielek.

Nauczyciele przemaszerowali od katedry do siedziby rządu. Mieli ze sobą plakaty i transparenty m.in. o treści: „Nauczyciel – bez nadziei, szkoła bez przyszłości”, „Unijne fundusze dla dziecka, a nie klerka”, „Zawód nauczyciel, położenie socjalne – ubogi”.

W opinii pedagogów Litwa do 2020 r. powinna przeznaczać na oświatę 6 proc. od PKB, tak jak rekomendują międzynarodowe organizacje. Poza tym pracownicy oświaty chcą, aby rząd wspólnie ze związkami zawodowymi przygotował specjalny program stopniowego zwiększania wynagrodzenia. Nauczyciele żądają również, aby państwo zapewniło bezpieczeństwo w szkołach.

Przed wiecem związki zawodowe nauczycieli zorganizowały konferencję prasową. W ich opinii jest to jedyna droga, aby wywalczyć godziwe wynagrodzenie. „Obecnie dba się o wszystko: obronę kraju, wynagrodzenia urzędników, emerytury. Niestety sektor oświaty jest omijany (…). Dlatego nauczyciele zrozumieli, że w obecnej Litwie, przy obecnym rządzie nie da się nic zrobić bez użycia tej lub innej siły, postanowili zorganizować wiec” – powiedział szef Litewskiego Związku Zawodowego Oświaty Audrius Jurgelevičius. Dodał jednak, że na razie strajki nie są planowane.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej