• Litwa
  • 5 listopada, 2020 18:14

Prokuratura ma zbadać, czy posłowie AWPL-ZChR dopuścili się fałszowania podpisów

Sejmowa komisja ds. etyki i procedur zwróciła się do Prokuratury Generalnej  z prośbą o ustalenie, czy  nie doszło do sfałszowania podpisów podczas zainicjowania w Sejmie posiedzenia nadzwyczajnego. Podejrzenia wywołały podpisy dwóch posłów Rity Tamašunienė i Jarosława Narkiewicza. Zdaniem szefa Parlamentu, takie zachowanie jest niedopuszczalne. 

BNS
Prokuratura ma zbadać, czy posłowie AWPL-ZChR dopuścili się fałszowania podpisów

Fot. BNS/Žygimantas Gedvila

Stróże etyki przekazali do prokuratury wniosek przewodniczącego Sejmu Viktorasa Pranckietisa nt. rzekomego fałszowania dokumentu. Podejrzenia wywołały podpisy dwóch posłów Rity Tamašunienė i Jarosława Narkiewicza, którzy złożyli po dwa podpisy z obu stron.

Zdaniem przewodniczącego Sejmu Viktorasa Pranckietisa, takie zachowanie posłów, gdy do zarządu Sejmu trafia sfałszowany dokument, dyskredytuje cały Sejm i to jest niezgodne z Kodeksem Zachowania Urzędników Państwowych.

Z inicjatywą nadzwyczajnego posiedzenie Sejmu  wystąpiła partia chłopska. Posiedzenie jednak się nie odbyło, ponieważ zabrakło podpisów. 

Posłowie mieli decydować o wystosowaniu do Sądu Konstytucyjnego zapytania w sprawie rzekomych naruszeń ordynacji, do których miało dojść w trakcie kampanii i wyborów do Sejmu. Wniosek do parlamentu w tej sprawie złożyła AWPL-ZChR. 

PODCASTY I GALERIE