Litwa

Prezes oddziału ZPL w Kłajpedzie: Dziecięcy zespół folklorystyczny jest dumą miasta

Dziecięcy zespół folklorystyczny jest naszą wielką dumą. Spotykamy się w niedzielę, uczymy się choreografii, powtarzamy znane już tańce i uczymy się nowych. To ogromne, społeczne wyzwanie, ale również ogromna radość gdy widzimy jak te nasze „maleństwa” bawią się - mówi w rozmowie z portalem zw.lt Liulita Sulcienė (na zdjęciu pierwsza od lewej), miesiąc temu wybrana na prezesa kłajpedzkiego oddziału Związku Polaków na Litwie.

Tomasz Otocki, zw.lt: Gratulując wyboru na przewodniczącą oddziału kłajpedzkiego Związku Polaków na Litwie, chciałbym poprosić o krótkie poinformowanie naszych Czytelników jak wygląda sytuacja Związku w tym najdalej na zachód wysuniętym punkcie Litwy? Ilu w Kłajpedzie jest Polaków, ilu z nich należy do związku, jaki jest poziom aktywności polskiej społeczności?

Liulita Sulcienė: Dziękuję Panu za gratulacje, ale jeszcze to nie czas na ich odbiór. Mamy tu w Kłajpedzie doprawdy wiele do zrobienia, bo nas Polaków rozsianych w samym mieście i okolicach jest około tysiąca. Integruje nas nie tylko Związek Polaków na Litwie, ale także kultywowanie tradycji rodzinnych, narodowych, wyznawanie tej samej wiary i także znacząca cząstka polskości wpisana w te wielokulturowe, morskie dziedzictwo. Teraz po wyborze na prezesa, weryfikuję stan faktyczny oddziału, aktualizuję listę aktywnych członków. Wybory mają to do siebie, że wprowadzają zmiany – czy na lepsze to się okaże w przyszłości.

Dotychczasowa działalność była prowadzona na miarę możliwości i ambicji poprzedniego zarządu. To, co mnie się uda zrobić, czas pokaże. Na pewno będę kładła silny nacisk na naukę języka polskiego oraz integrację młodego pokolenia kłajpedzkich Polaków.

Polski zespół folklorystyczny złożony z dzieci mogliśmy zobaczyć podczas otwarcia wystawy poświęconej Szczecinowi na placu 1923 roku. Czy można by wspomnieć choć w kilku słowach o szkółce niedzielnej języka polskiego, która działa w mieście Kłajpeda?

Dziecięcy zespół folklorystyczny jest naszą wielką dumą. Spotykamy się w niedziele, uczymy się choreografii, powtarzamy znane już tańce i uczymy się nowych. To ogromne, społeczne wyzwanie, ale również ogromna radość gdy widzimy jak te nasze „maleństwa” podskakują w takt mazurka, krakowiaka czy kujawiaka. Taniec w dawnej Polsce był znaczącym elementem kulturotwórczym. Taniec to tak jak groby przodków, musi być kultywowany, szanowany, odnawiany. To cząstka Ojcowizny. Językowi ojczystemu poświęcamy czas w naszych rodzinach, na spotkaniach niedzielnej szkółki językowej formatujemy to co udało się „przerobić” w domu, poprawiamy, korygujemy, poznajemy bogactwo mowy ojczystej. Bogu dziękujemy, że język polski jest taki żywy i ciągle rozwijający się. Mamy więc sporo pracy, a to nas cieszy.

Na pewno jako nowa prezes stawia sobie Pani przed sobą liczne zadania, cele… Gdybym miał poprosić Panią o podanie trzech celów, które chciałaby Pani osiągnąć na tym stanowisku, to co to by było?

To nie tak, nie mogę wybijać na plan pierwszy rzeczy „najważniejsze”. Wpisani jesteśmy w tę cząstkę Litwy i wszystkie nasze plany oraz marzenia są najważniejsze. Musimy szanować prawo litewskie, ale i musimy pamiętać o Macierzy. Musimy uczyć się języka i kultury litewskiej, ale i pamiętać o własnym języku i dziedzictwie kulturowym. Musimy prosić tego samego Boga o takie same łaski nam, Polakom jak i braciom Litwinom, Rosjanom, Białorusinom, Żydom. O aktywności opowiem, gdy w nowym składzie Zarządu i planach programowych zaczniemy nie tylko mówić, ale również je realizować. Nie chcemy być maleńkim znakiem gdzieś na mapie świata, Litwy. Chcemy wpisywać się, także przy współpracy z Konsulatem Generalnym RP w Kłajpedzie, w budowanie rzeczywistości i przyszłości Kłajpedy. Jest co robić, wszyscy zrzeszeni w ZPL tu w Kłajpedzie zdajemy sobie z tego sprawę. To napawa nas dumą.

W zachodniej Litwie ZPL działa jeszcze w Szyłokarczmie (Šilutė). Jak wyglądają relacje oddziału kłajpedzkiego z tym w Szyłokarczmie?

Między nami nie ma konkurencji. Jesteśmy jednym związkiem, fakt, mocno oddalonym od wileńskiej „centrali”. Mam nadzieję, gdy za rok Pan powtórzy te pytanie, to zapewne powiem, że wiele zrobiliśmy wspólnie. Mogę powiedzieć jedno, że zastygłe kontakty z oddziałem ZPL w Szyłokarczmie będą odnowione, do minimum takiego poziomu, jaki był 8-9 lat temu. Już w chwili obecnej powstaje projekt wspólnej obsługi wizyty polskiej delegacji marszałków województwa podlaskiego i warmińsko-mazurskiego, która to będzie miała miejsce na przełomie czerwca i lipca. To tak na dobry początek, ale… wszystko jeszcze przed nami.

Funkcję prezesa oddziału ZPL łączy Pani z pracą społecznego asystenta honorowego Konsula Generalnego RP w Kłajpedzie. Na ile konsulat pomaga w pracy lokalnej polskiej społeczności i jakie ma zasługi dla niej?

To Konsul Generalny Polski w Kłajpedzie Tadeusz Macioł zaproponował mi współpracę z konsulatem. Konsulat pomaga mi dotrzeć do członków ZPL, ułatwia kontakty z władzami lokalnymi, przyjaciółmi placówki, a mamy takich doprawy wielu, że od zarządu portu zacznę, przez dowództwo Marynarki Wojennej Republiki Litewskiej, znaczące firmy jak np. przeładunkowa spółka BEGA. To nasi pomocnicy, współanimatorzy wszystkiego co dzieje się dla dobra miasta i jego mieszkańców…

Liulita Sulcienė – polska działaczka społeczna w Kłajpedzie, absolwentka Wileńskiego Instytutu Pedagogicznego, nauczycielka języka polskiego w szkole niedzielnej przy Związku Polaków w Kłajpedzie. W wyborach 2015 r. kandydowała do rady Kłajpedy z ramienia Bloku Waldemara Tomaszewskiego jako przedstawicielka AWPL. 15 maja 2015 r. wybrana przewodniczącą Kłajpedzkiego oddziału Związku Polaków na Litwie.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!