• Litwa
  • 14 lipca, 2014 6:01

Polscy piloci w Szawlach: Pilnujemy nieba 24 godziny na dobę

Litwa nie ma możliwości zbudowania lotnictwa myśliwskiego, czyli takiego, które by mogło prowadzić misje ochrony przestrzeni powietrznej – powiedział zw.lt dowódca misji Orlik 5, ppłk. Krzysztof Stobiecki.

Ewelina Mokrzecka

Polscy żołnierze przez cztery miesiące – od 1 maja pełnią natowską misję Baltic Air Policing w krajach nadbałtyckich w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego Orlik 5. Polska na terenie litewskiej bazy jest po raz piąty. 22. Pułk Lotnictwa Taktycznego w Malborku stacjonuje tu po raz trzeci.

,,Głównym zadaniem polskiego pułku Baltic Air Policing jest pilnowanie przestrzeni powietrznej trzech państw bałtyckich – Litwy, Łotwy i Estonii. Po kryzysie na Ukrainie dyżur został wzmocniony. Do tej pory stacjonowała jedna nacja, czyli jeden kontyngent na terenie trzech państw bałtyckich. Czterech kontyngentów w zupełności wystarczało, teraz mamy cztery i 16 samolotów. To jest odpowiedź państw bałtyckich na zagrożenie, jakie odczuwają ze strony Rosji i jakie zagrożenie widzi samo NATO. Cztery kontyngenty są po to, żeby pokazać, że NATO nikogo nie zostawia – jest wspólna przestrzeń powietrzna i wspólne interesy. Sojusz nie pozwoli na rozwój niebezpiecznych sytuacji w tym regionie’’ – tłumaczył ppłk. Stobiecki.

W bazie w Szawlach stacjonuje około 100 polskich żołnierzy i około 70 z Wielkiej Brytanii. W estońskim Amari stacjonują Duńczycy, w Malborku – Francuzi. ,,W danym momencie nieba pilnuje 16 samolotów 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu’’ – poinformował dowódca misji Orlik 5.

Baltic Air Policing jest prowadzona od 2004 roku. Żołnierze nie tylko pilnują przestrzeni powietrznej, ale również udzielają pomocy załogom samolotów cywilnych, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

,,Zanim wojska NATO rozpoczęły tutaj dyżury, dochodziło do różnego rodzaju incydentów z naruszeniem przestrzeni powietrznej. Samoloty Federacji Rosyjskiej przelatywały przez te państwa swobodnie – nikt nie był w stanie im tego zabronić. Od 2004 roku te granice nie są naruszane, są różne incydenty związane nie do końca z naruszeniem przestrzeni, ale z naruszeniem warunków lotu. Każdy lot musi być zgłoszony, wypełniony musi być plan lotu. Nasze interwencje polegają na tym, że te wymogi nie są do końca spełniane. Głównie są to samoloty Federacji Rosyjskiej – nikt tutaj oprócz nich nie lata. Wynika to z tego, że w pobliżu jest obwód kaliningradzki. Rosjanie muszą przewozić swoich żołnierzy, zaopatrzenie z Rosji. Nie zawsze wypełniają jednak to, co deklarują – nie taka ilość samolotów, inna trasa. My jesteśmy po to, żeby przeciwdziałać takim zrachowaniom’’ – poinformował pilot.

Ppłk. Stobiecki wytłumaczył, że Baltic Air Policing jest misją czasu pokoju, czasem kryzysu, ale nigdy wojny. Celem NATO jest wykazanie gotowości w działaniu. ,,Litwa nie posiada zdolności do prowadzenia takich operacji we własnym zakresie, gdyż nie ma lotnictwa myśliwskiego. Ma jedynie lotnictwo transportowe i śmigłowcowe’’ – oznajmił dowódca misji Orlik 5.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej