• Litwa
  • 25 marca, 2022 16:57

Poglądy polskiej partii na wstążkę św. Jerzego są różne: Tomaszewski twierdzi, że informacje są zniekształcone

W czwartek Sejm bez większych zastrzeżeń rozważali dwa projekty poprawek do Kodeksu wykroczeń administracyjnych, mających na celu zakazanie symboli reżimów autorytarnych.

delfi.lt
Poglądy polskiej partii na wstążkę św. Jerzego są różne: Tomaszewski twierdzi, że informacje są zniekształcone

Fot. pinterest.com/strana-sovetov.com

Wśród nich są nie tylko litery „Z” i „V”, które stały się symbolami brutalnej wojny Rosji na Ukrainie, ale także wstążka św. Jerzego, którą próbowano zakazać podczas poprzedniej kadencji Sejmu.

I choć nie było sprzeciwu wobec zakazu wstążki św. Jerzego, która stała się symbolem szowinistycznej polityki Kremla, to podczas składania ustaw w Sejmie w czwartek Waldemar Tomaszewski, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin, pozostaje wierny swoim poprzednim przekonaniom. Według niego zakaz stosowania tego symbolu „byłby powrotem do czasów bolszewickich”, bo w jego rozumieniu sam pasek oznacza właściwie heroiczną walkę z prawdziwym złem – faszyzmem.

Jeszcze w 2018 roku Tomaszewski mówił o analfabetyzmie przeciwników politycznych po propozycji byłych konserwatystów opozycji, aby zakazać używania wstążek św. Jerzego podczas imprez masowych.

„Oni (konserwatyści – ELTA) nie wiedzą, czym jest wstążka św. Jerzego. Próbują zakazać symbolu świętego ”. W. Tomaszewski powiedział w maju, zauważając, że społeczeństwo litewskie nie rozumie „pozytywnego” znaczenia tego symbolu.

„Przedstawiciele mediów, myślę, jak i społeczeństwo, nie mają informacji, że wstążka św. Jerzego jest pozytywnym symbolem. Symbol świętego nie może być negatywny” – powiedział W. Tomaszewski.

Poseł do PE myśli dzisiaj w ten sam sposób. Chociaż tym razem polityk chciał wyrazić swoje myśli tylko na piśmie, aby można je było właściwie zrozumieć, a jego argumenty nie zostały przeinaczone.

W komentarzu wysłanym do Elty przewodniczący AWPL-ZChR zauważył, że jego zdaniem wstążka św. Jerzego była w rzeczywistości „walką z niemieckim faszyzmem”, a nie symbolem rosyjskiego szowinizmu. Co więcej, jakby chcąc wzmocnić swoje argumenty, polityk twierdził, że nosili wstążkę także światowi przywódcy.

„Warto przypomnieć, że wstążka św. Jerzego jest symbolem rycerskości i patronem walki ze złem – symbol świętego Jerzego. W ikonografii ten święty jest tradycyjnie przedstawiany jako rycerz walczący ze smokiem symbolizującym zło. Kiedy bolszewicy Lenina doszli do władzy w 1918 roku, ten symbol był zakazany do lat 1942. Stalin, bojąc się przegranej wojny i czując wielkie niebezpieczeństwo, zwrócił znak, a także zwolnił z wygnania duchownych i niektórych dysydentów. Dziś jest przede wszystkim symbolem zwycięstwa nad niemieckim faszyzmem i tak trzeba to widzieć, bo św. Jerzy symbolizuje walkę z totalnym złem. Wstążkę nosili m.in. papież Franciszek, premier Izraela Benjamin Netanjahu i inni światowi przywódcy. Drugim zakazem świętego symbolu byłby powrót do czasów bolszewickich, kiedy m.in. prześladowano chrześcijańską symbolikę” – powiedział W. Tomaszewski w komentarzu wysłanym do Elty.

Argumenty Tomaszewskiego rodzą pytania: członek Rosyjskiej Partii Komunistycznej założył wstęgę na papieża

Argumenty wybrane przez W. Tomaszewskiego dla uzasadnienia użycia wstążki św. Jerzego budzą jednak wątpliwości. Przede wszystkim polityk kierujący AWPL-ZChR nie do końca ma rację mówiąc, że papież Franciszek nosił tę wstążkę. W rzeczywistości ta wstążka dla papieża w 2016 roku wręczona przez Pawła Dorochinowa, członka Rosyjskiej Partii Komunistycznej, przed którym papież zatrzymał się na chwilę podczas jednej audiencji. I te minuty wystarczyły na zrobienie zdjęć, na których papież już zapinał wstążkę św. Jerzego. Takie zdjęcia natychmiast wywołały burzę debat na świecie. Watykan również wyjaśnił. Według Centrum Prasowego Stolicy Apostolskiej niemożliwe jest kontrolowanie działań i intencji wszystkich uczestników podczas papieskiej audiencji. Dalej argumentowano, że sam papież nie mógł znać znaczenia tej wstążki. Innymi słowy, W. Tomaszewski „upiększa” fakt, że broniony przez niego symbol – który stał się atrybutem agresji rosyjskiego reżimu – nosił ważny przywódca moralny w świecie katolickim.

Tymczasem były premier Izraela Netanjahu w 2018 r. faktycznie nosił wstążkę św. Jerzego podczas upamiętniania zwycięstwa w II wojnie światowej w Rosji 9 maja. A za noszenie wstążki, która stała się symbolem rosyjskiego imperializmu, spotkała się z dużą krytyką. Netanjahu był także krytykowany za dość pobłażliwe stanowisko wobec Kremla po agresji Rosji na Ukrainę w 2014 roku. Ogólnie rzecz biorąc, o podobnym i wątpliwym stosunku Izraela wobec Kremla można powiedzieć i dzisiaj, kiedy Kreml zmiata ukraińskie miasta z powierzchni ziemi. Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego obecny premier Izraela Naftal Bennett próbował manewrować dyplomatycznie między dwoma państwami. W rezultacie ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski wezwał nawet publicznie Izrael do porzucenia wysiłków na rzecz zachowania neutralności w obliczu rosyjskiej inwazji. Według ukraińskiego przywódcy nadszedł czas, aby państwo żydowskie zdecydowanie wesprzeć jego kraj i wzorować się na zachodnich sojusznikach w nakładaniu sankcji na Rosję i zaopatrywaniu Ukrainy w broń.

R. Tamašunienė poparła propozycję zakazu symboli, ale W. Tomaszewski wypowiedzi nie komentuje

Wydaje się, że stanowisko W. Tomaszewskiego nie było tożsame ze stanowiskiem parlamentarzystów reprezentujących jego partię w Sejmie w ostatnim czasie. Opinie nie są już identyczne, przynajmniej z Ritą Tamašunienė, członkinią AWPL-ZChR. R. Tamašunienė głosowała w czwartek za zatwierdzeniem jednego z dwóch projektów, które dotarły do ​​Sejmu, proponując zakazanie dwukolorowej czarno-pomarańczowej wstążki św. Jerzego oraz liter „Z” i „V”.

„Po złożeniu ustaliliśmy, że mamy do czynienia z szerszą kwestią, która obejmuje szerszą ocenę. Bo wcześniej projekt został zgłoszony – bardzo wąski. Rozumiemy, że symbole wojny w rękach agresorów stają się symbolami wywołującymi ludzkie emocje” – powiedziała R. Tamašunienė. Polityk wstrzymała się jednak od komentowania stanowiska przewodniczącego AWPL-ZChR.

Fot. 15 min/Irmantas Gelūnas
PODCASTY I GALERIE