• Litwa
  • 21 września, 2018 9:30

Paksas: Mimo wszystko wysunę swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich

Rolandas Paksas, były lider partii Porządek i Sprawiedliwość, oświadczył, że uczyni wszystko, żeby kandydować w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, niezależnie od tego, czy partia wytypuje jego kandydaturę.

BNS
Paksas: Mimo wszystko wysunę swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich

„Wydaje mi się, że nasze państwo zbyt długo ignoruje decyzje instytucji międzynarodowych. Sądzę, że znajdzie się 10, 20 czy 50 tysięcy ludzi, którzy zgłoszą moją kandydaturę na prezydenta, i jeżeli ich wola głosowania na wybranego kandydata nie zostanie wypełniona, takie wybory mogą być uważane za nieważne” – stwierdził Paksas.

Wczoraj w Sejmie poczyniono kolejny krok, by odsunięty droga impeachmentu Rolandas Paksas zyskał możliwość kandydowania w wyborach. Za nowelizacją Konstytucji w pierwszym czytaniu opowiedziało się 63 posłów, przeciwko było 21, 16 wstrzymało się od głosu. W tej sprawie w odstępie trzech miesięcy ma się odbyć jeszcze jedno głosowanie. By nowelizacja została przyjęta, będzie musiało się za nią opowiedzieć 94 posłów.

Projekt przedstawiony przez rządzących pozwoli Paksasowi na kandydowanie zarówno w wyborach do sejmu jak prezydenckich. Przewiduje on, że osoba odsunięta od władzy drogą impeachmentu może ponownie kandydować po upływie dziesięciu lat. Opozycja ma alternatywny projekt. Zakłada on, że osoba odsunięta w drodze impeachmentu może kandydować jedynie w wyborach do parlamentu, ale w przypadku wygranej nie może zajmować w sejmie kierowniczego stanowiska.

Paksas nie może uczestniczyć w wyborach od 2004 roku, gdy został odsunięty ze stanowiska prezydenta kraju.

Europejski Trybunał Praw Człowieka w 2011 roku uznał, że dożywotni zakaz udział w wyborach jest nieproporcjonalny do wykroczenia.

PODCASTY I GALERIE