• Litwa
  • 3 czerwca, 2014 18:54

Obama do przywódców Europy Środkowej: Stoimy ramię w ramię

Stoimy ramię w ramię; nikt wam nie odbierze tego, co zbudowaliście przez ostatnie 25 lat - powiedział we wtorek prezydent USA Barack Obama do przywódców Europy Środkowej i Wschodniej. Tylko idąc razem możemy zapewnić bezpieczeństwo naszym państwom - mówił prezydent Bronisław Komorowski.

PAP
Obama do przywódców Europy Środkowej: Stoimy ramię w ramię

Fot. FB/Dalia Grybauskaitė

We wtorek w Pałacu Prezydenckim w Warszawie odbyło się spotkanie prezydentów Polski i USA – Bronisława Komorowskiego i Baracka Obamy z przywódcami Europy Środkowej i Wschodniej. Zaproszenie otrzymali przywódcy: Litwy, Łotwy, Estonii, Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii, Bułgarii i Chorwacji. Wszystkie te kraje należą do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

„Jako sojusznicy z NATO stoimy ramię w ramię. Nikt wam nie odbierze tego, co zbudowaliście przez ostatnie 25 lat” – powiedział Obama na początku spotkania w Pałacu Prezydenckim.

„Musimy być absolutnie zjednoczeni w ramach artykułu 5 (Traktatu Waszyngtońskiego) i obrony zbiorowej. Musimy zawsze stać ramię w ramię. Nieustannie wierzę, że NATO jest podstawą bezpieczeństwa również Stanów Zjednoczonych, nie tylko Europy” – oświadczył prezydent USA.

Obama dodał, że biorąc pod uwagę działania Rosji na Ukrainie, NATO zwiększa obecność w regionie.

Prezydent USA mówił o dywersyfikacji źródeł dostaw energii. „Stany Zjednoczone będą eksportować więcej gazu na rynek międzynarodowy” – zadeklarował.

Nawiązał także do transformacji i zmian demokratycznych w krajach naszego regionu. „Kraje, które reprezentujecie, podjęły się trudnych reform i budowy instytucji demokratycznych dających o wiele lepszy dobrobyt dla obywateli” – powiedział prezydent USA.

Z kolei prezydent Komorowski podkreślił, że bezpieczeństwo, tak jak wolność, nie są dane raz na zawsze. „Stale trzeba o nią zabiegać, stale trzeba ją umacniać. Czynimy to w ramach NATO, udowadniając sobie i światu, że wolność nie jest bezbronnością, że wolność wymaga wysiłku i wymaga często siły” – podkreślił polski prezydent.

„Mamy wspólne doświadczenie nie tylko życia w złym systemie, bolesnym systemie ograniczeń, ale także mamy doświadczenie proste, że tylko razem idąc – wtedy mogliśmy zapewnić wolność – dzisiaj możemy zapewnić bezpieczeństwo naszych państw” – podkreślił prezydent, zwracając się do innych przywódców naszego regionu.

Komorowski wyraził nadzieję, że „dzisiaj (…) solidarnie będziemy działali na rzecz umocnienia Sojuszu Północnoatlantyckiego, bogatsi o doświadczenie, które wynika z obserwacji przeżywania kryzysu tuż za wschodnią granicą NATO, na terenie sąsiedniego państwa, w relacjach między Ukrainą a Rosją”.

„Tym wspólnym doświadczeniem, ważnym z punktu widzenia poczucia solidarności i bezpieczeństwa, jest fakt znalezienia odpowiedzi w postaci reakcji Sojuszu Północnoatlantyckiego i może przede wszystkim Stanów Zjednoczonych na zagrożenia związane z kryzysem ukraińskim” – podkreślił Komorowski.

Polski prezydent zaznaczył, że docenia fakt, iż „odpowiedzią na kryzys (na Ukrainie – PAP) było zwiększenie obecności Sojuszu Północnoatlantyckiego w krajach Europy Środkowo-Wschodniej”.

„Chciałbym wyrazić również satysfakcję z faktu, że będziemy mogli jutro spotkać się i wspólnie obchodzić 25-lecie wolności, która jest i wspomnieniem, ale i wyzwaniem na przyszłość także razem z nowo wybranym prezydentem Ukrainy” – podkreślił.

W środę 4 czerwca dokładnie 25 lat od wyborów z 1989 r. odbędą się główne uroczystości upamiętniające to wydarzenie: na placu Zamkowym z udziałem przedstawicieli ok. 40 państw, w tym z prezydentem USA i prezydentem Komorowskim, którzy wygłoszą przemówienia.

Wybory 4 czerwca 1989 r. zakończyły się wielkim zwycięstwem Solidarności, a ich konsekwencją był upadek rządów komunistycznych w Polsce.

PODCASTY I GALERIE