O ile więcej kosztuje nas „nowa normalność”? Wyższe ceny u fryzjera

Wybieracie się do fryzjera lub kosmetyczki? Zanim usiądziecie w fotelu, upewnijcie się, ile zapłacicie za wizytę. W niektórych salonach ceny znacząco poszły w górę.

zw.lt
O ile więcej kosztuje nas „nowa normalność”? Wyższe ceny u fryzjera

Foto BNS/Julius Kalinskas

Po przerwie związanej z pandemią koronawirusa znacznie podrożały usługi fryzjerskie. Za strzyżenie zapłacimy o 2-5 euro więcej. Właściciele salonów fryzjerskich i kosmetycznych tłumaczą, że podwyżki związane są m.in. z dodatkowym wyposażeniem ochronnym, a także przestrzeganiem bezpiecznej odległości.

Stanowiska pracy mają być od siebie oddalone co najmniej o dwa metry. W praktyce oznacza to, że salony pracują na pół gwizdka, więc w małych salonach  fryzjerzy mogą strzyc, ale pojedynczo. A każdy chce odrobić stracony dzień. 

Platforma internetowa „Treatwell“ działająca w Europie,  gdzie możemy zapisać się na wizytę do fryzjera, przeprowadziła badania w czterech krajach, które jako pierwsze zniosły restrykcje – na Litwie, w Szwajcarii, Austrii i Niemczech.

Z analiz wynika, że jedynie tuż po otwarciu zakładów fryzjerskich były długie kolejki, a teraz łatwiej o wizytę, wszystko wraca no normalności. Niestety poza cenami, które są znacznie wyższe niż przed kwarantanną.

Na podst. delfi; inf. wł. 

PODCASTY I GALERIE