Litwa
BNS

Na wsi brakuje strażaków-ochotników

Jakiś czas temu Departament ochrony przeciwpożarowej i ratownictwa wyszedł z inicjatywą, by do 2020 roku zmniejszyć liczbę strażaków o 1000. W zamian za nich do pracy częściej wykorzystywani byliby ochotnicy.

Na wsi brakuje strażaków-ochotników
For. Ewelina Mokrzecka

Taki pomysł nie doczekał się jednak poparcia ani merów, ani samych strażaków. Reforma, która miała zacząć się kilka lat temu, dotychczas faktycznie nie ruszyła. Dyrektor Departamentu, Remigijus Baniulis zauważa, że za gaszenie pożarów w małych miejscowościach odpowiadają samorządy i na to z państwa otrzymują co roku 20 mln euro. Baniulis przyznaje, że wskazana suma wystarcza jedynie na wypłaty, dlatego Departament proponuje zmniejszać liczebność drużyn i część pozostałych pieniędzy przeznaczyć na odnowienie techniki.

W wypadku pożaru w małej miejscowości dyżurni strażacy na wezwanie jechaliby gasić pożar, a strażacy- ochotnicy mieliby obowiązek przybycia bezpośrednio na miejsce wypadku albo razem z dyżurnym strażakiem.

Według planu Departamentu, w drużynach strażackich na wsiach miałoby pracować maksymalnie 5 osób. W razie pożaru ochotnicy strażacy mieliby dołączyć do nich już na miejscu wydarzenia.

Jednak merowie zauważają, że jest problem, bo w mniejszych samorządach brakuje ochotników. To sprawia, że wprowadzenie wcześniejszych założeń staje się niemożliwe.