Litwa
BNS

Mołotkow usłyszał wyrok

Igor Mołotkow, który w listopadzie ubiegłego roku zbiegł z policyjnego radiowozu, zabierając ze sobą karabinek Kałasznikowa, spędzi w zakładzie poprawczym 4 lata i 4 miesiące. Wyrok w sprawie zbiega, którego poszukiwały 3 tys. wileńskich funkcjonariuszy, zapadł w poniedziałek w Wileńskim Sądzie Okręgowym.

Mołotkow został uznany winnym we wszystkich punktach oskarżenia, między innymi porwania broni i stosowania presji psychicznej wobec funkcjonariuszy państwowych. Sąd wziął pod uwagę, że oskarżony był do te pory 126 razy karany w trybie administracyjnym, 15 razy sądzony, nie ma stałego zatrudnienia. Uwzględniono także fakt, że działał w sposób spontaniczny i niezaplanowany.

Podczas procesu Mołotkow opowiedział, że 19 listopada 2015 roku został przywieziony do Wilna w celu zrobienia zdjęcia rentgenowskiego, ponieważ na posterunku policji w Święcianach zranił się w bok. Zdjęcie nie zostało zrobione, lekarze uznali, że nie ma zagrożenia dla życia i zatrzymany miał zostać odwieziony z powrotem.

„Policjantka wysiadła, nie wiem, co się ze mną stało. Nie wiem, jak to wyjaśnić, wziąłem tę broń. W tym momencie podeszła policjantka. Kazałem wsiadać do samochodu, gdyby wsiadła, poprosiłbym odwieźć mnie do domu. Ponieważ nie wsiadła, nic innego mi nie pozostało, jak uciekać” – opowiadał Mołotkow. Jak dodał, powiedział funkcjonariuszce, że broń jest odbezpieczona, co jednak było nieprawdą.

Oskarżony przekonywał, że następnego ranka sam zgłosiłby się na komisariat i oddał broń.

„Chciałem po prostu pojechać do domu i zabrać rzeczy, bo ile razy byłem zatrzymywany, nie pozwalano mi zabrać rzeczy” – tłumaczył Mołotkow.

Jak powiedział, nie pozbył się karabinu zaraz za ogrodzeniem komisariatu z tego powodu, że dookoła byli ludzie i obawiał się, że ktoś znajdzie broń. „Wtedy byłoby jeszcze więcej problemów”. Oskarżony wyraził skruchę z powodu swojego czynu.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!