• Litwa
  • 22 sierpnia, 2017 14:24

Międzynarodowa konferencja w Wilnie: Tracimy inicjatywę, nie mamy planu

"Ta konferencja zrodziła wiele myśli, najważniejsze jednak, że ogólnie rzecz biorąc nasze opinie są zgodne - opowiadamy się za wartościami, opowiadamy się przeciwko jakiejkolwiek przemocy i nieprzestrzeganiu zobowiązań międzynarodowych. Nasza wola jest niezłomna - za otwartą demokrację, wolność, za prawa człowieka. Jesteśmy zdeterminowani, aby kontynuować tę pracę" - mówił prezydent Valdas Adamkus podsumowując międzynarodową konferencję, którą objął patronatem. W konferencji zatytułowanej "Odtworzenie liderstwa w regionie" wziął udział między innymi wicemarszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz.

zw.lt
Międzynarodowa konferencja w Wilnie: Tracimy inicjatywę, nie mamy planu

Fot. Joanna Bożerodska

Wśród gości konferencji byli między innymi były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, przewodniczący Komitetu Spraw Zagranicznych Rady Najwyższej Ukrainy Borys Tarasiuk, były prezydent Rumunii Traian Basescu, wieloletni architekt polityki zagranicznej Niemiec i współpracownik Angeli Merkel Elmar Brok, przedstawiciel USA ds. konfliktu z Ukrainą Kurt Volker i inni.

Adamkus: Putinowi udaje się powstrzymać marsz wolności

Prezydent Valdas Adamkus mówił podczas konferencji, że dawniej świat wydawał się bardziej jasny i zrozumiały, a liderzy państw i społeczeństwa o wiele lepiej pojmowały swoje wartości. Dzisiaj to wszystko zostało utracone – Europa nie znajduje podstaw swego istnienia, Rosja wybrała drogę agresji, a stosunki Litwy i Polski uległy pogorszeniu.

„Relacje Litwy i Polski z poziomu zaufania i szacunku w ciągu kilku lat niewybaczalnie spadły do poziomu pretensji, oskarżeń, braku zaufania i eskalowania dawnych krzywd, a to jest kolejnym prezentem dla Moskwy” – podkreślił Adamkus.

„Tracimy inicjatywę, rolę lidera, a nasze poszczególne zwycięstwa nie równoważą strategicznych strat wynikających z braku wizji dla Europy i regionu. Musimy otwarcie przyznać, że Władimirowi Putinowi coraz lepiej się udaje powstrzymanie marszu wolności, który rozpoczął Ronald Reagan i który był kontynuowany do czasów George’a Busha” – alarmował były prezydent.

Valdas Adamkus podkreślił, że Unia Europejska powinna szukać nowych form swego istnienia. „Taka jak do tej pory, zagarnięta przez technokrację, z wyraźnym deficytem demokracji, nie może istnieć”.

Juszczenko: Europa nie ma planu

Z kolei były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko zauważył, że podczas gdy Rosja utrzymuje swoje wpływy w niektórych krajach posowieckich, w Europie powstaje nowa żelazna kurtyna. Jego zdaniem Europa do tej pory nie ma jednolitego planu, jak walczyć z Rosją, a zwycięstwo wymaga czegoś więcej niż zabiegów dyplomatycznych i sankcji. Były prezydent zarzucał europejskim politykom brak stanowczości w określeniu Rosji jako agresora w konflikcie na Ukrainie.

Borusewicz: Spekulowanie historią szkodzi naszemu bezpieczeństwu

Z kolei wicemarszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz zauważył podczas podsumowania konferencji, że stanowisko jego kraju w stosunku do Ukrainy jest jednolite.

„Jestem przedstwicielem opozycji polskiej, która, jeśli chodzi o sprawy wewnętrzne, ma inne zdanie niż obóz rządzący. Ale jeśli chodzi o stosunek do Ukrainy, tu nie ma zmian – wszyscy w Polsce mają jednolity stosunek do agresji Rosji na Ukrainie, wspierają Ukrainę w jej obronie, wspierają reformy na Ukrainie i tak będzie dopóki Rosja Putina będzie stwarzać problemy w tej części Europy. We wrześniu będziemy mieli wspólną uroczystość związaną z funkcjonowaniem LitPolUkrBat. Litewsko–polsko-ukraiński batalion stacjonujący w Lublinie to jednostka, która jest całością i te uroczystości będą dobrym wskazaniem, że nasze państwa mogą funkcjonować wspólnie i współpracować” – mówił Borusewicz.

Polityk przypomniał, że wiosną odbyło się spotkanie zgromadzenia trójstronnego Sejmu i Senatu RP, Sejmu Litwy oraz Rady Najwyższej Ukrainy.

„To jedyne tego rodzaju trójstronne zgromadzenie parlamentarne, w którym Polska bierze udział. To było ważne spotkanie, doszliśmy w zasadzie do tych samych konkluzji, które padły dzisiaj” – skomentował marszałek.

Pytany przez litewskich dziennikarzy o plany umieszczenia wizerunku Ostrej Bramy na polskich paszportach Borusewicz podkreślił, że jest przeciwny temu pomysłowi.

„Takie wizerunki powinny znajdować się w podręcznikach historii, a nie w oficjalnych dokumentach. Byłoby to nieodpowiednie” – powiedział polityk. Jak dodał, zarówno Polacy, jak i Litwini powinni zapomnieć o kompleksach historycznych w obliczu obecnego zagrożenia w regionie.

„Nasi obywatele powinni powiedzieć, czy jesteśmy wyzwoleni, wolni od tych historycznych kompleksów. Czy Polacy poprą obecność wojska niemieckiego w Warszawie. A czy Litwa poprze obecność wojska polskiego w Wilnie. Wy powinniście na to odpowiedzieć u siebie, a my powinniśmy to zrobić w Polsce. Każda negatywna odpowiedź jest sprzeczna z naszym bezpieczeństwem. Przesadne spekulacje historią również szkodzą naszemu bezpieczeństwu” – podsumował Bogdan Borusewicz.

PODCASTY I GALERIE