• Litwa
  • 18 marca, 2014 13:26

Masiulis: Zamknąć rosyjskojęzyczne periodyki. Iwanow: Masiulis to kompletne zero

Poseł na Sejm, konserwatysta Kęstutis Masiulis prosi, by Departament Bezpieczeństwa Państwa zainicjował zamknięcie lub ograniczenie działalności periodyków „Litowskij kurier”, „Obzor”, „Ekspress nediela” i kanału telewizyjnego Pierwyj Bałtijskij.

Antoni Radczenko
Masiulis: Zamknąć rosyjskojęzyczne periodyki. Iwanow: Masiulis to kompletne zero

Fot. BFL/Vygintas Skaraitis

Redaktor naczelny tygodnika „Litowskij Kurier” Anatolij Iwanow określa propozycje posła jako niepoważne i paranoiczne.

Narzędzie Kremla

„Departament Bezpieczeństwa Państwa posiada informację, że tytuły te rozpowszechniają propagandę kremlowską. Toteż skoro już wiemy, skąd pochodzą zagrożenia, powinniśmy je usunąć. Te periodyki powinny zaprzestać rozpowszechniania ideologii Putina, albo muszą być zamknięte. Propaganda nie może być uważana za alternatywne równoprawne zdanie, bo jest ona tworzona na podstawie kłamstw i wymysłów” – mówi K. Masiulis.

Departament Bezpieczeństwa wskazał w swoim raporcie, że „Na Litwie jednym z instrumentów wpływów Rosji, pomocnym we wcielaniu zadań polityki informacyjnej i ideologicznej były rosyjskojęzyczne media „Litowskij kurier”, „Obzor”, „Ekspress nediela” i Pierwyj Bałtijskij Kanał.

„Cieszę się, że departament poinformował społeczeństwo o zagrożeniach, ale tego nie wystarczy. Trzeba zastosować inne środki, żeby nasze państwo było silne i bezpieczne. Jak widzimy na przykładzie Ukrainy, jeżeli państwo nie może siebie ochronić, jego egzystencja jest bardzo krucha. Kreml za pomocą propagandowych mediów przygotował opinię publiczną na okupację Ukrainy, czy nie podobnie formowana jest opinia i na Litwie” – zastanawia się K. Masiulis.

Raport świadczy o słabości Departamentu

A. Iwanow sądzi, że wczorajszy raport świadczy o słabej kadrze departamentu, a propozycje konserwatysty nazywa śmiesznymi i niegodnymi uwagi.
„Co dotyczy pracy departamentu, w tym wypadku nie mam żadnych zastrzeżeń. Oni muszą obserwować to, co się dzieje na Litwie. Taka jest ich praca. Odnośnie raportu, wskazuje on na bardzo niski poziom pracowników i analityków pracujących w tej instytucji. Jeśli porównamy raporty z 2013 i 2014 roku, to zobaczymy, że tegoroczny raport został faktycznie żywcem przeniesiony z roku poprzedniego. Został dodany tylko wątek rosyjskojęzycznej młodzieży studiującej w Rosji. Cóż, to oczywiście jest sporna kwestia, ale naszym zdaniem lepiej studiować w Rosji, niż myć kible w Irlandii” – powiedział zw.lt A. Iwanow.

Propozycje Masiulisa, zdaniem redaktora naczelnego rosyjskojęzycznego pisma, w ogóle nie są godne uwagi. „Pan Masiulis jest ekscentrycznym politykiem, który jest skłonny do błazenady. To jest człowiek, który chce wypowiedzieć się jako pierwszy w jakimkolwiek temacie. Tak było z zakazem wjazdu dla rosyjskich muzyków. Tak było z usunięciem rzeźb z Zielonego Mostu. Tego człowieka tak naprawdę nikt nie odbiera poważnie: ani w w kraju, ani w Sejmie, ani na arenie europejskiej czy nawet we własnej partii. Czy on kiedyś zaproponował coś sensownego? Nawet mi go żal, bo jest kompletnym zerem, chociaż ma stopień profesorski” – podkreślił A. Iwanow.

PODCASTY I GALERIE