Litwa
BNS

Litewskie władze o zbitym samolocie: Rosja sama eskaluje sytuację

Zestrzelony rosyjski samolot wojskowy przy granicy z Syrią jest "bardzo poważnym incydentem", niezupełnie jednak niespodziewanym z uwagi na to, że Rosja ciągle naruszała przestrzeń powietrzną Turcji - uważa minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius. Turcja nie raz ostrzegała Rosję w kwestii naruszania przestrzeni powietrznej, dlatego "były pewne przesłanki" do zestrzelenia samolotu - mówi z kolei minister ochrony kraju Juozas Olekas.

„Z tego, co wiemy, piloci rosyjscy nie słuchali ostrzeżeń i wówczas Turcy podjęli działania w celu ochrony swojej przestrzeni powietrznej. Musimy doczekać się szczegółów, Turcja przedstawi swoje dane radzie ambasadorów NATO, mam nadzieję, że nastąpi wymiana danych także z Rosją i zostaną wyciągnięte wnioski, aby takich naruszeń nie było” – ocenił Juozas Olekas.

Przewodniczący sejmowego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Artūras Paulauskas prognozuje, że pojawią się „pewne napięcia” w relacjach między krajami, ale zaznacza, że Turcja nie raz ostrzegała Rosję o nienaruszaniu jej przestrzeni powietrznej.

„Te ostrzeżenia były dość kategoryczne. Nie słuchali, Turkom nie pozostało nic innego jak zrealizować swoje groźby. Z tego co wiemy, wynika, że Rosjanie są sami sobie winni, że latają, nie odpowiadają na zapytania, nie reagują na propozycję lądowania. Sądzę, że tureckie siły powietrzne postąpiły właściwie” – skomentował Paulauskas.

„Oskarżanie kogoś zawczasu byłoby nieodpowiedzialne, tutaj jednak sytuację eskaluje właśnie Rosja, dokunując nalotów w strefie powietrznej przy granicach sojuszników” – powiedział minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!