• Litwa
  • 17 lipca, 2014 12:28

Litewski dziennik cytuje Grybauskaitė: „Nie damy się Polakom”

"Nie damy się Polakom, a stosunki z Polską pozostaną takie, jakie są" – jak podaje w czwartek dziennik "Lietuvos rytas", tak właśnie miała powiedzieć prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė podczas spotkania z litewskim korpusem dyplomatycznym. Wypowiedzi te nie znalazły się w oficjalnych doniesieniach ze spotkania.

zw.lt
Litewski dziennik cytuje Grybauskaitė: „Nie damy się Polakom”

Fot. BFL/Andrius Ufartas

„Stosunki z Polską pozostaną takie, jakie są” – cytuje prezydent „Lietuvos rytas”. W ocenie Grybauskaitė, stosunki litewsko-polskie „w zasadzie są dobre, szczególnie w dziedzinie obronności”.

Prezydent jednakże ostrzegła, że Litwa „nie da się Polakom, jeżeli Polacy w zamian za przyjaźń będą o coś prosili”. „Litwa w ogóle nie będzie kupowała przyjaźni od nikogo za nic” – oznajmiła prezydent.

Według prezydent Grybauskaitė, „znacznie ochłodzone stosunki z Polską, którym zawadzają ugrzęzła w Sejmie projekty dotyczące pisowni nazwisk i podwójnego nazewnictwa ulic i miejscowości” są jedną z najważniejszych kwestii obecnej polityki zagranicznej kraju.

Dziennik odnotowuje, że – jeśli chodzi o projekt Ustawy o pisowni nazwisk i projekt Ustawy o mniejszościach narodowych – Grybauskaitė nigdy nie ujawniła wyraźnego swego stanowiska. Jest jednak stanowcza powtarzając, że „język litewski nie może być przedmiotem targu”. „Litwa jest małym krajem i musi bronić swego języka i kultury” – przekonuje prezydent cytowana przez dziennik „Lietuvos rytas”.

Podczas spotkania z korpusem dyplomatycznym, prezydent Dalia Grybauskaitė miała też oznajmić, że „Partnerstwo Wschodnie jest niczym kamień młyński, który zawadza postępowi Litwy w kierunku skandynawskim”.

Mówiąc o Partnerstwie Wschodnim, prezydent tłumaczyła, że za granicą powinna bronić stanowisk nie tylko Litwy, ale też wszystkich państw bałtyckich, gdyż „premierzy Łotwy i Estonii, którzy najczęściej reprezentują swoje kraje, boją się wypowiadać się na te tematy, bo mają u siebie liczną rosyjską mniejszość narodową”. Poza tym – kolejny problem polega na tym, że „liderzy państw bałtyckich nie znają języka angielskiego”.

PODCASTY I GALERIE