Litwa
zw.lt

Linas Linkevičius: Nic tak nie prowokuje Rosji, jak nierobienie niczego

Szef litewskiej dyplomacji Linas Linkevičius sądzi, że decyzja o rozlokowaniu czterech batalionów sił NATO w krajach bałtyckich i Polsce jest słuszna.

„To krok w dobrym kierunku, bo potrzebujemy większej obecności wojsk i bardziej widocznego zapewnienia o realizacji zobowiązań sojuszniczych na wypadek wojny. Kierunek jest dobry, a czy to wystarczy, to kwestia dla władz wojskowych, które muszą zdecydować, czy takie siły zapewnią ochronę dla ludności. My ze swojej strony będziemy inwestować w bezpieczeństwo, ale potrzebujemy też obecności NATO” – powiedział w wywiadzie dla Wirtualnej Polski litewski dyplomata.

W opinii ministra Europa nie może być uległa wobec Rosji. „Mówiłem o tym, że ta postawa, by zrobić wszystko byle tylko nie „prowokować” Rosji, jest sama w sobie prowokacyjna. Dla Rosji taka postawa oznacza słabość, i stanowi zaproszenie, by posuwać się coraz dalej. A oznak takiej mentalności widać wiele: referendum w Holandii o umowie z Ukrainą, uchwała francuskiego parlamentu o znoszeniu sankcji albo – choć trzeba to traktować bardziej jako żart – rezolucja Wenecji Euganejskiej uznającej aneksję Krymu. To pokazuje, że naprawdę musimy lepiej informować nasze społeczeństwa o tym, co się dzieje. Nic tak nie prowokuje Rosji, jak nierobienie niczego, jak stosowanie półśrodków” – podkreślił Linkevičius.

Szef litewskiej dyplomacji sądzi, że trzeba wzmacniać więzi pomiędzy Ukrainą, Gruzją i Unią Europejską. „Spójrzmy na ideę Partnerstwa Wschodniego. Musimy być zaangażowani w tych krajach, które chcą integracji z Unią. Gruzini i Ukraińcy tego chcą, ale my tak boimy się sprowokować Moskwę, że nie chcemy nawet dać im jakiejkolwiek perspektywy na wejście do Unii” – podkreślił Linas Linkevičius.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!