• Litwa
  • 12 listopada, 2016 19:29

Liberałowie pozostaną w opozycji

W Wilnie w sobotę odbyło się zgromadzenie Partii Liberałów, na którym potwierdzono, że partia będzie pracować w opozycji do koalicji rządzącej, którą stanowi Związek Chłopów i Zielonych oraz Partia Socjaldemokratyczna.

BNS
Liberałowie pozostaną w opozycji

Fot. BFL/ Karolis Kavolėlis

Liberałowie będą sprzeciwiać się polityce kolektywizmu oraz wtrącania się państwa w życie osobiste mieszkańców.

„Związek Liberałów zostanie w opozycji i nai ile to możliwe, będzie dążył do spełnienia swoich założeń programowych. Podtrzymamy takie decyzje, które sprawią że Litwa stanie się bardziej otwarta, nowoczesna i bogatsza. Będziemy krytykować idee kolektywistyczne oraz wtrącanie się władzy do sfery personalnej ludzi”- stwierdzono w rezolucji rady partyjnej.

Liberałowie zakładają dążenie do zmniejszenia podatków dla pracowników, zmniejszenie VATu, zniesienie podatku dla osób, które zakładają własne przedsiębiorstwo albo rozwijają swój biznes.

W sferze wolności człowieka, liberałowie popierają legalizację związków partnerskich, zapis imion i nazwisk używając dowolnego alfabetu łacińskiego, glosowanie przez internet oraz wprowadzenie podwójnego obywatelstwa dla jak najszerszego kręgu osób.

Przewodniczący partii Remigijus Šimašius na zgromadzeniu przypomniał innym członkom, żeby powstrzymali się od krytykowania samych członków partii rządzącej, zaś zajęli się omawianiem idei, niezgodnych z założeniami liberałów.

Od przyszłego tygodnia frakcję liberałów w Sejmie będzie stanowiło 14 parlamentarzystów. W poprzedniej kadencji do frakcji liberałów wchodziło 12 osób.

W wyborach Sejmowych liberałowie uzyskali 9 proc. głosów wyborców. Pół roku przed wyborami partia osiągnęła popularność w wysokości 15 proc., jednak po skandalu korupcyjnym z udziałem Eligijusa Masiulisa jej popularność znacznie spadła.

PODCASTY I GALERIE