• Litwa
  • 24 sierpnia, 2020 16:39

Koronawirus nie odpuszcza. Veryga mówi o kolejnych ograniczeniach

„Oceniając wskaźniki zachorowalności, należy stwierdzić, że jesteśmy zbyt zrelaksowani i zapomnieliśmy już, jak żyliśmy w czsie kwarantanny” - powiedział Aurelijus Veryga.

Koronawirus nie odpuszcza. Veryga mówi o kolejnych ograniczeniach

Fot. Lukas Balandis/BNS

„Sytuacja nie poprawia się, pod względem epidemiologicznym pozostaje tak samo zła” – dodał Aurelijus Veryga.

Veryga zaapelował o odpowiedzialne zachowywanie się. Przypomniał, że jeżeli ktoś miał kontakt z osobą zarażoną lub wrócił z kraju o wysokim poziomie zachorowalności, obowiązuje go samoizolacja.

„To nie służby powinny być najbardziej zainteresowane zapobieganiem ponownemu ogłoszeniu kwarantanny, ale przede wszystkim każdy z nas” – wyjaśnił.

Minister poinformował, że „rząd na pewno przedyskutuje kwestię godzin pracy nocnych lokali gastronomianczych”. Veryga nie ujawnił na razie, o ile miałby zostać skrócony czas pracy tych lokali.

Jak podkreślił, propozycja skrócenia godzin pracy nocnych lokali gastronomicznych zostanie złożona również z powodu wykrycia w tych placówkach naruszeń dot. przestrzegania wymogów powstrzymania epidemii koronawirusa.

„Do naruszeń takich dochodzi. I, widocznie, rząd powinien się określić, czy skracać, czy nie godziny pracy tych lokali” – powiedział A. Veryga.

Nie ujawnił na razie, o ile proponowano skrócenie czasu pracy nocnych barów i kawiarni. W kwestii tej miałoby dojść do negocjacji ze zrzeszeniami reprezentującymi ten sektor.  

Obecnie czas pracy nocnych barów i kawiarni nie jest skrócony.

Minister mówił również o zbliżającym się rozpoczęciu roku szkolnego. Według niego, najbardziej logiczne byłoby rozbicie imprez na małe grupy, w których można by zachowywać odpowiedni dystans między ludźmi, a dorośli uczestnicy powinni mieć zasłaniające nos i usta środki ochronne.

„Mamy nadzieję, że rodzice nie będą przyprowadzać dzieci, które gorączkują, mają katar, tak jak robili to wcześniej, wynajdując różnorakie wymówki, że trzeba iść do pracy. Wszyscy muszą iść do pracy i jeśli to dziecko zarazi całą klasę, nauczycieli, to do pracy nie pójdzie 40 osób, a nie 2” – powiedział minister.

Aurelijus Veryga przyznał także, że zaplanowanie lekcji, żywienia dzieci, tak by kontakt między nimi był jak najmniejszy, będzie dla placówek oświatowych sporym wyzwaniem. 

PODCASTY I GALERIE