• Litwa
  • 9 grudnia, 2014 10:43

Konserwatysta chce badać posłów alkomatem

Konserwatysta Kęstutis Masiulis zarejestrował poprawkę do Statutu Sejmu, zgodnie z którą nietrzeźwi posłowie byliby usuwani z sali obrad do końca dnia.

BNS
Konserwatysta chce badać posłów alkomatem

Fot. BFL/Vygintas Skaraitis

Sejm większością głosów mógłby nakazać sprawdzenie trzeźwości alkomatem. W przypadku odmowy uważano by, że poseł jest nietrzeźwy. Odsunięty od obrad poseł nie otrzymywałby wynagrodzenia za ten dzień.

„Pracując w sejmowej sali obrad czasami mam podejrzenia, że niektórzy posłowie na sejm nadużywają alkoholu i pojawiają się w pracy nietrzeźwi. Takie nieodpowiedzialne zachowanie przy podejmowaniu ważnych dla całego kraju decyzji może przyczynić wiele szkód państwu i jego reputacji. Inni pracownicy – kierowcy, lekarze, budowniczy są karani, jeżeli pojawiają się w pracy nietrzeźwi, a posłów do tej pory nawet nie było jak sprawdzić” – tłumaczy Masiulis.

Niedawno konserwatyści mieli podejrzenia co do trzeźwości przewodniczącego sejmowego Komitetu Budżetu i Finansów socjaldemokraty Broniusa Bradauskasa, który odmówił dmuchania w alkomat.

PODCASTY I GALERIE