• Litwa
  • 9 listopada, 2017 8:52

Konflikt na linii Związek Lekarzy i Ministerstwo Zdrowia

W związku z napiętą sytuacją na linii ministerstwa zdrowia i związku lekarzy, konserwatyści wzywają szefa resortu Aurelijusa Verygę na posiedzenie.

BNS
Konflikt na linii Związek Lekarzy i Ministerstwo Zdrowia

Fot. Joanna Bożerodska

We środę Veryga wstępnie zapowiedział, że wzrost wynagrodzeń lekarzy w wysokości 20 proc. ma nastąpić w maju następnego roku. Tymczasem medycy ogłosili petycję w której żądają podwyżek w wysokości 30 proc. jeszcze w tym roku, a w następnym do 50 proc.

Związek Lekarzy chce, aby do 2020 roku litewskie wynagrodzenia medyków zrównały się ze średnią unijną.

Premier Saulius Skvernelis twierdzi, że zwiększenie wynagrodzeń lekarzy musi się wiązać ze zwiększeniem kosztów ubezpieczenia, na co dzisiaj nikt nie chciałby się zgodzić.

Jeżeli chcemy natychmiastowego zwiększenia wynagrodzeń lekarzy o 30-50 procent, to powinniśmmy zwiększyć koszty ubezpieczenia zdrowotnego – mówi . Jak przypuszcza, dzisiaj nikt nie zechciałby się na to zgodzić.

„Dla wzrostu wynagrodzeń potrzebne jest źródło. Mówimy o Funduszu Obowiązkowego Ubezpieczenia Zdrowotnego (PSDF), prognozujemy większy pobór podatku. Kiedy będziemy widzieli, ile tych podatków wpadnie, będzie można mówić i o większych podwyżkach. Dzisiaj inną alternatywą byłoby zwiększenie składki ubezpieczenia zdrowotnego. Chyba nikt nie chciałby się na to zgodzić” – mówił Saulius Skvernelis.

Szef rządu stwierdził ponadto, że służba zdrowia wymaga reform, konieczne jest uporządkowanie sieci placówek opieki zdrowotnej oraz wzmocnienie podstawowej opieki zdrowotnej.

Litewskie Ministerstwo Ochrony Zdrowia informuje, że w tym roku wynagrodzenia w sektorze służby zdrowia wzrosły o 8 proc. Obecnie średnie wynagrodzenie lekarza wynosi ok. 740 euro, pielęgniarek – 730 euro brutto. Co prawda, takie wynagrodzenia należą do rzadkości, ponieważ nie każdy pracownik służby zdrowia ma możliwość pracy na cały etat w danej placówce medycznej.

PODCASTY I GALERIE