• Litwa
  • 30 stycznia, 2017 10:25

Kierownik kliniki: Nie ma miesiąca, by do szpitala nie trafiło brutalnie pobite dziecko

Kierownik kowieńskiej kliniki pediatrycznej Rimantas Kevalas przekonuje, że przypadki pobicia dzieci przez rodziców zdarzają się coraz częściej.

BNS
Kierownik kliniki: Nie ma miesiąca, by do szpitala nie trafiło brutalnie pobite dziecko

Fot. BNS/ Vidmantas Balkūnas

„Nie ma miesiąca, by do tego szpitala nie trafiało brutalnie pobite dziecko. Rodzice stosują przemoc nawet wobec niemowląt” – mówi lekarz. Jego zdaniem najgorsze jest to, że ze szpitala dzieci wracają do tego samego środowiska i otoczenie i dalej są skazane na bicie i znęcanie się.

Luki w dziedzinie ochrony praw dziecka będą tematem rozmowy przewodniczącego Sejmu Pranckietisa z kontroler ds. praw dziecka Editą Žiobienė. Następnie dyskusja na te temat przeniesie się do sejmowej komisji ds. prewencji samobójstw.

Wśród polityków na ten temat zawrzało jak w ulu po tragedii w Kiejdanach, gdzie w ubiegłym tygodniu wskutek pobicia zmarło czteroletnie dziecko. W związku z tragedią w Sejmie odbędzie się nadzwyczajna sesja poświęcona ustawie o ochronie praw dziecka.

Nowelizacja ustawy przewiduje zakaz stosowania fizycznej przemocy wobec nieletnich w celach wychowawczych. Część polityków sprzeciwiło się temu zapisowi, uzasadniając, że będzie to ingerencja w prywatne życie rodziny.

Pogrzeb zabitego czterolatka odbędzie się jutro. Ojczym dziecka został aresztowany na trzy miesiące, matka dostała areszt na 7 dni. Dochodzenie w sprawie trwa.

PODCASTY I GALERIE