• Litwa
  • 10 sierpnia, 2016 17:26

Informacja o naszym zdrowiu w internecie może nas szokować

Chociaż już od jakiegoś czasu mieszkańcy Litwy mają dostęp do e-systemu zdrowia i mogą bezpłatnie dowiedzieć się, ile wynoszą koszty ich leczenia, jakie usługi są im świadczone, nadal niewiele osób korzysta z tej możliwości. Natomiast ci, którzy sprawdzili swoje dane, mogli znaleźć nie tylko dużo ciekawej informacji, ale też wykryć pewne błędy i niezgodności.

BNS
Informacja o naszym zdrowiu w internecie może nas szokować

Fot. BFL Andrius Ufartas

Co roku dane dotyczące swojego zdrowia sprawdza coraz więcej osób, jednak ta liczba rośnie bardzo stopniowo. Mieszkańcy Litwy, którzy śledzą swój profil w systemie elektronicznym, najczęściej interesują się usługami, które były im świadczone, oraz ich cenami. Znajdziemy tu informację zarówno ile PSDF (lit. Privalomas sveikatos draudimo fondas) zapłaciło określonej instytucji zdrowia za daną usługę, jak i koszty własne pacjenta. Mieszkańcy, którzy częściej korzystają z usług lekarzy, mogą dowiedzieć się, dla przykładu, że na ich leczenie były wydane dziesiątki tysięcy euro.

Niektórzy użytkownicy elektronicznego systemu zdrowia wykryli pewne nieścisłości. Na przykład, do kasy chorych zwróciła się kobieta, która znalazła wpis, że pewne badanie u lekarza, które jej przeprowadzono, zostało zapłacone z funduszu PSDF. Jednak kobieta twierdziła, że za to badanie zapłaciła z własnej kieszeni, a w dodatku o wiele więcej, niż wykazuje baza danych. Do kasy chorych zwrócił się również mężczyzna, który twierdził, że znalazł wpis o zabiegu, którego nigdy nie doświadczył.

Mieszkańcy są zachęcani do korzystania z elektronicznego systemu zdrowia, który jest dostępny przez portal www.epaslaugos.lt, gdzie w grupie „Gyventojams” powinniśmy wybrać kategorię „Sveikatos apsauga”, oraz zamówić bezpłatną usługę, świadczoną przez kasę chorych na Litwie.

PODCASTY I GALERIE