• Litwa
  • 6 kwietnia, 2016 10:18

Graužinienė krytykuje raport: Nie warto było podawać nazwisk

Przewodnicząca sejmu Loreta Graužinienė ma wątpliwości, czy w raporcie dotyczącym zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego musiały pojawić się nazwiska konkretnych osób.

zw.lt
Graužinienė krytykuje raport: Nie warto było podawać nazwisk

Fot. BFL/Andrius Ufartas

,,Warto się zastanowić nad tym, czy warto podawać nazwiska w przypadku niemożności podania większej ilości szczegółów. Być może należałoby wówczas mówić o tendencjach i o możliwych zagrożeniach” – powiedziała dla „Žinių radijas” przewodnicząca sejmu.

Graužinienė dodała, że osoby wymienione w raporcie mogą walczyć o swoją godność w sądzie.

Raport na temat zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego w roku 2015 został przygotowany wspólnie przez Departament Bezpieczeństwa Państwowego oraz Drugi Departament Służb Operacyjnych litewskiego Ministerstwa Ochrony Kraju.
W raporcie zostali wymienieni m.in. Renata Cytacka oraz sygnatariusze Aktu Niepodległości Litwy Rolandas Paulauskas i Zigmas Vaišvila.

Autorzy raportu piszą, że działania oraz żądania pewnych polskich działaczy na Litwie są zgodne z imperialną polityką rosyjską. „Na przykład w rosyjskich mediach propagandowych publikowane są wypowiedzi nawołujące do tworzenia w krajach bałtyckich polskiej i rosyjskiej autonomii. Grozi się tam, że zostaną podjęte ostateczne kroki do bronienia swoich praw. Wśród autorów takich wypowiedzi znalazła się prezes Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie Renata Cytacka” – napisano w raporcie.

PODCASTY I GALERIE