
„Mogę tylko powiedzieć, że funkcjonariuszom nie chodziło o gotówkę” – powiedział polityk po przesłuchaniu.
Gapšys poinformował, że w sprawie mandatu poselskiego ma przekonsultować się z kierownictwem partii. „Muszę porozmawiać z przewodniczącym. To jest logiczne. A później zostaną podjęte odpowiednie decyzje” – powiedział poseł.
Wymiar sprawiedliwości podejrzewa, że wiceprezydent koncernu MG Baltic Raimondas Kurlianskis za pośrednictwem Vytautasa Gapšysa poprzez łapówki dążył do wywierania wpływu na posłów Partii Pracy, aby działali oni w interesach koncernu.
Z rana odbyły się przeszukania w domu oraz w sejmowym gabinecie posła Partii Pracy Vytautasa Gapšysa. Rewizja odbyła się również w siedzibie telewizji LNK, która należy do koncernu MG Baltic.
Kurlianskis został zatrzymany 12 maja. Biznesmen jest podejrzany o przekupstwo, handel wpływami oraz nielegalne dysponowanie tajemnicą państwową.
13 maja Wilenski Sad Rejonowy zezwolił na 20-dniowy areszt. Dzisiaj prokuratura oświadczyła, że chciałaby przedłużyc areszt o kolejne dwa miesiące.
Organy ścigania prowadzą dochodzenie w sprawie możliwie wręczonej łapówki w wysokości ponad 100 tys. euro byłemu liderowi Ruchu Liberałów Eligijusowi Masiulisowi. Kurlianskis został aresztowany 12 maja.
Po usłyszeniu zarzutów Eligijus Masiulis zrezygnował z przewodnictwa w partii oraz mandatu poselskiego.