• Litwa
  • 14 kwietnia, 2024 9:02

G. Nausėda faworytem majowych wyborów prezydenckich

W wyborach prezydenckich na Litwie 12 maja weźmie udział ośmiu kandydatów. Zdecydowanym faworytem jest urzędujący prezydent Gitanas Nauseda, który walczy o drugą kadencję. Wśród jego wyborców są też Polacy na Litwie – powiedział PAP Andrzej Pukszto z Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie.

PAP
G. Nausėda faworytem majowych wyborów prezydenckich

Fot. Josvydas Elinskas/BNS

Najnowsze wyniki sondażu, opublikowane w tym tygodniu, wskazują, że na Nausedę głos zamierza oddać 30,4 proc. wyborców. Na drugim miejscu jest niezależny kandydat, adwokat Ignas Vegele z poparciem 11,9 proc., a na trzecim, z poparciem 10,1 proc., jest obecna premier Ingrida Šimonyte, kandydatka rządzącej partii konserwatywnej Związek Ojczyzny – Litewscy Chrześcijańscy Demokraci.

„Dzisiaj, na miesiąc prze wyborami, Nauseda jest jednoznacznym liderem tego wyścigu” – wskazał Pukszto w rozmowie z PAP. Politolog zastrzegł jednak, że „w wyborach politycznych, tak jak w piłce nożnej, wszystko jest możliwe”.

Według niego na wysokie społeczne poparcie dla bezpartyjnego Nausedy, który nie utożsamia się z żadną siłą polityczną w kraju, składa się wiele czynników, przede wszystkim „topniejące z każdym dniem poparcie dla rządzących obecnie konserwatystów i liberałów oraz ogólnie malejące poparcie dla partii politycznych, kojarzonych z korupcją i nieuczciwością”.

„Z drugiej strony, tak się złożyło w historii niepodległej Litwy, że wszyscy prezydenci kraju poza pierwszym, Algierdasem Brazauskasem, byli wybierani z grona osób niepartyjnych – przypomina politolog. – Tak było w przypadku Valdasa Adamkusa, również Dalii Grybauskaite. Każdy z nich rządził przez dwie kadencje”.

„Litewski wyborca w prezydencie szuka ponadpartyjnego sprawiedliwego pana, ojca, gospodarza i wydaje się, że Nauseda – przystojny 60-letni mężczyzna z wykształcenia ekonomista, dobrze się prezentujący – spełnia oczekiwania swego elektoratu, który jest mniej wykształcony, o niższych dochodach, mieszkający na wsi, z mniejszych miast, a nawet Kowna” – zauważa rozmówca PAP i dodaje, że na Nausedę głosują też Polacy mieszkający na Wileńszczyźnie.

Popularność Nuasedy wśród Polaków trochę dziwi Puksztę. Przypomina on, że urzędujący prezydent w trakcie pięcioletniej kadencji „nie zrobił nic dla Polaków”. „Nigdy się nie wstawił w obronie polskiej szkoły, potrzebę przyjęcia ustawy o mniejszościach narodowych zbywa milczeniem, a w sprawie pisowni polskich nazwisk opowiadał się nawet przeciwko” – wylicza politolog.

Przyznaje jednak, że zgodnie z litewską konstytucją prezydent nie rozstrzyga problemów mniejszości narodowych, ale jest odpowiedzialny przede wszystkim za politykę zagraniczną i bezpieczeństwo kraju, „i w tym zakresie jest to dobry polityk”.

„Nauseda kontynuuje politykę swych poprzedników integracji kraju z UE i NATO, aktywnie zabiega o zwiększenie bezpieczeństwa w regionie, w wielkim stopniu przyczynił się do sprowadzenia na Litwę brygady niemieckiej” – zauważa Pukszto.

Podkreśla, że „Nauseda kontakty z Polską wyniósł na bardzo wysoki poziom”. „Nie jest tajemnicą, że z prezydentem Andrzejem Dudą łączą go bardzo bliskie stosunki, ma też dobre stosunki z Donaldem Tuskiem, wcześniej z Mateuszem Morawieckim” – mówi rozmówca PAP.

Najpoważniejszymi kontrkandydatami Nausedy są: urzędująca premier, kandydatka konserwatystów 50-letnia ekonomistka Ingrida Szimonyte oraz niezależny kandydat, 49-letni adwokat Ignas Vegele.

O ile osoba premier jest dobrze znana w kraju, zresztą Szimonyte i Nauseda w poprzednich wyborach prezydenckich walczyli o najwyższy urząd w drugiej turze wyborów, o tyle kandydatura Vegele, wziętego profesora specjalizującego się w prawie unijnym jest mało znana. Zaistniał on w opinii publicznej, gdy sprzeciwił się polityce Litwy w walce z COVID-19 – był antyszczepionkowcem. Opowiada się przeciwko prawom osób LGBTQ+ oraz konwencji stambulskiej, której Litwa jeszcze nie ratyfikowała.

„Vegele demonstruje niezależność, demonstracyjnie odwraca się od establishmentu i ujawnia najciemniejsze, najuboższe zakamarki litewskiego życia socjalnego i społecznego. Zapewne liczy na głosy populistów, osób niezadowolonych i zapomnianych” – uważa Pukszto.

Wybory prezydenckie na Litwie odbędą się 12 maja. Jeżeli żaden w kandydatów nie zdobędzie ponad 50 proc. głosów, dwa tygodnie później, 26 maja, odbędzie się druga tura.

PODCASTY I GALERIE