Europa na bieżąco: O słabościach litewskiego systemu zdrowia

Palenie, otyłość i alkohol - to trzy podstawowe przyczyny, dlaczego długość życia na Litwie jest niemal najkrótsza w całej UE. Żyjemy średnio niecałe 76 lat - o 5 lat mniej niż wynosi średnia unijna. Komisja Europejska opublikowała raport na temat stanu systemów opieki zdrowotnej we wszystkich krajach członkowskich. Niestety u nas nie jest dobrze.

Renata Butkiewicz
Europa na bieżąco: O słabościach litewskiego systemu zdrowia

Fot. BNS/Vidmantas Balkūnas

Wydatki z budżetu państwa na służbę zdrowia są najmniejsze w Unii. Gdyby władze przeznaczyły więcej pieniędzy na prewencję chorób, uratowałoby to życie prawie 9 tysięcy osób rocznie. Jesteśmy też zmuszeni z własnej kieszeni sporo wydawać na leki, co w innych krajach jest nie do pomyślenia. Pomoc pacjentom po udarze czy zawale na Litwie jest o tyle słaba, że mamy największy po Łotwie wskaźnik śmiertelności po trzydziestu dniach od udaru czy zawału. Nie chcemy się też szczepić, ale z kolei ten trend jest powszechny w całej Unii.

O bolączkach litewskiej służby zdrowia rozmawiamy z Vytenisem Andriukaitisem, komisarzem ds zdrowia i bezpieczeństwa żywności, który właśnie skończył kadencję, ale to on zainicjował badania w całej UE na temat zdrowia.

Czy Litwa wystarczająco dba o zdrowie mieszkańców. Na konferencji na temat stanu zdrowia w UE usłyszeliśmy, że żyjemy niemal najkrócej w całej Unii i wydajemy sporo z własnej kieszeni na leki.

Chciałbym właśnie dodać, że wydajemy bardzo dużo na leki, dlatego lista leków refundowanych powinna być jak najszybciej uaktualniona. W najtrudniejszej sytuacji są osoby starsze i samotni emeryci. We znaki daje się ogromna nierówność społeczna. Praktycznie nie ma refundacji leczenia stomatologicznego i protez zębowych, wsparcie w tym zakresie jest bardzo małe. Litwa na służbę zdrowia, finansowanie placówek medycznych, leczenie chorób, przeznacza najmniej w UE. Natomiast mówiąc o tym, co należałoby zrobić, by zwiększyć długość życia, tutaj powinniśmy obwiniać samych siebie – palenie, złe odżywianie, alkohol, mała aktywność fizyczna. Jeśli palący mężczyzna z nadwagą, nadużywający alkoholu, raptem dozna zawału, kto jest winny?

Pan poruszył dość istotny problem – czy litewska służba zdrowia należycie dba o osoby, które doznały zawału czy udaru?

Nie. Szybka pomoc jest bardzo ważna, a tutaj jest jeszcze wiele do zrobienia.

Narzekamy, że jest źle i pokazują to badania. Jednak czy coś się zmieni?

Jako były komisarz nie mogę wtrącać się i komentować polityki rządów państw członkowskich, dlatego chciałbym podkreślić, że te badania są politycznie neutralne. Pokazują jedynie, co można polepszyć. Nie możemy też mówić, że na Litwie wszystko jest źle. Są rzeczy dobre, są też przykłady dobrych decyzji rządu, jednak są również niedociągnięcia.

Na Litwie istnieje fenomen, którego nie w sposób wytłumaczyć mieszkańcom innych państw – ,,dziękowanie” lekarzowi. Jest powszechna presja, że lekarzowi trzeba coś przynieść.

To jest dość trudny temat. W Polsce, Na Litwie, w Estonii, na Łotwie, w Rosji to jest niczym tradycją. Tego tak szybko nie zmienimy. W wielu krajach już od dawien dawna nie ma zwyczaju dziękowania lekarzowi. Prezent może być symboliczny, natomiast wyraźna korupcja to co innego. U nas niestety należałoby wiele zmienić w samej kulturze ludzi. Nie może być tak, że za każdy zabieg lekarzowi powinniśmy kłaść pieniądze do kieszeni. Z tym trzeba walczyć.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej