• Litwa
  • 31 stycznia, 2021 12:36

W sieciach pojawił się podejrzany apel o zniesienie restrykcji

W Internecie opublikowane zostały żądania skierowane do Sejmu, rządu i prezydenta, aby zniesiony został stan wyjątkowy w kraju i w ten sposób utworzyć naturalną odporność na koronawirusa. Autorzy żądają także, aby maseczki nosiły wyłącznie osoby chore albo będące w kontakcie z chorymi. Chcą także wznowienia lekcji w szkołach i pozwolenia ludziom na decydowanie o sposobie kontaktów z innymi.

zw.lt
W sieciach pojawił się podejrzany apel o zniesienie restrykcji

Domena publiczna

Portal 15min.lt poinformowało, że anonimowy apel, pomimo krytyki przez lekarzy i epidemiologów na swoim koncie fejsbukowym zamieściła przewodnicząca Komitetu ds. Zdrowia w Radzie Miasta Wilna, Renata Cytacka.

Pod apelem nie ma żadnych konkretnych nazwisk, jest tylko informacja, że apel, który nazwany został „Żądaniami Lekarzy i Społeczeństwa” został napisany i ogłoszony przez „Nieformalne Zjednoczenie Obywateli, Organizacji Pozarządowych i Partii Politycznych”. Nie podano jednak żadnych informacji, kto tworzy to Zjednoczenie.

Na Facebooku grupa, która opublikowała wpis, informuje, że ten dokument mogą podpisywać lekarze i działacze społeczni, a nawet zwykli mieszkańcy Litwy.

Autorzy uważają, że na podstawie „informacji udostępnionych przez naukowców, lekarzy i praktyków”, parlament, rząd i prezydent” powinni wyjasnić społeczeństwu, dlaczego podczas pandemii nie powstały rozwiązania dotyczące „rozwoju wrodzonej odporności za pomocą naturalnych środków, przywrócenia komunikacji i rozpowszechniania programów zdrowego trybu życia”.

Ponadto, w dokumencie autorzy zadają pytanie, dlaczego nie położono nacisku na środki dotyczące zdrowia psychicznego, ani na ocenę zagrożeń dla dzieci i młodzieży wynikających z ograniczeń w poruszaniu się i komunikacji, zdalnej nauki oraz wpływu nadmiernego promieniowania ekranu komputera na wzrok, układ nerwowy i psychikę dzieci.

W apelu wzywa się też do wzmocnienia wrodzonej odporności naturalnej, „natychmiastowego zaprzestania szkodliwego noszenia masek na świeżym powietrzu, podczas uprawiania sportu i rekreacji”, „powrotu dzieci i młodzieży do szkół”, ponieważ komunikacja na żywo jest bardzo ważna dla ich zdrowia psychicznego i rozwoju, co jest podstawą silnej naturalnej odporności.

Tymczasem profesor Mindaugas Stankūnas w odpowiedzi na dyskusję, że nadszedł czas, aby pozwolić dzieciom wrócić do szkoły, uważa, że należy powstrzymać się od otwierania szkół do czasu spadku liczby nowych przypadków COVID-19 do 200 dziennie.

„W przeciwnym razie ryzykujemy naszymi dziećmi, nauczycielami i członkami rodziny” – napisał na swoim profilu na Facebooku.

Naukowiec będący członkiem Rady Ekspertów ds. Zdrowia, powołanej przez prezydenta, zwrócił uwagę, że co prawda istnieją badania, z których wynika, że ​​rola szkół w rozprzestrzenianiu się wirusa jest niewielka i nie ma większego negatywnego wpływu na sytuację epidemiologiczną, ale są już one przestarzałe, gdyż pochodzą z okresu przedpandemicznego. Obecnie, w przypadku dużego i szybkiego rozpowszechnienia się wirusa może to być raczej istotnym czynnikiem wzrostu epidemii. Portal 15min.lt podaje, że najlepszym tego przykładem jest Szwecja. Portal analizuje przykład tego kraju i publikuje statystyki, które potwierdzają słowa naukowaca.

Dalej w apelu wzywa się do wznowienia działalności wszystkich małych firm, muzeów, teatrów i innych instytucji publicznych.

Autorzy apelu piszą także, że testy PCR na wykrycie koronawirusa wymagają nowych badań i opracowań, gdyż nawet „twórca testu PCR, Kary B. Mullis, podkreślał, że taki ​​test nie może być stosowany jako podstawowa metoda diagnozowania choroby, ponieważ jest przeznaczony do skanowania sekwencji genetycznych”, a nie do diagnozy specyficznych chorób wirusowych.

Problem polega jednak na tym, że B. Mullis, który otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii, zmarł w sierpniu 2019 roku, czyli kilka miesięcy przed pojawieniem się wirusa SARS-CoV-2. I nie mógł niczego takiego twierdzić.

Media twierdzą, że najprawdopodobniej pierwszą osobą, która rozpowszechniła te nieprawdziwe informacje był bloger z Australii. Pomimo krytycznych komentarzy, nie zaprzestano rozprzestrzeniania tej informacji. Niektórzy udostępniający zmienili jednak jej formę, by słowa nie odnosiły się bezpośrednio do SARS-CoV-2, a do wirusów ogółem. Jednak prawdopodobieństwo, że i takie sformułowanie padło z ust Mullisa, jest znikome jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że był on współautorem patentu na test diagnozujący wirusa HIV metodą PCR właśnie.

Mimo tego autorzy tekstu stwierdzają: „W świetle przedstawionych informacji i faktów WYMAGAMY zakończenia narzuconej sytuacji nadzwyczajnej”.

na podst. 15min.lt

PODCASTY I GALERIE