• Litwa
  • 14 maja, 2019 17:27

Co piąty mieszkaniec Litwy żyje dniem dzisiejszym

Większość mieszkańców Litwy nie planuje swoich dochodów czy wydatków na dłuższy czas. Co piąty mieszkaniec kraju żyje dniem dzisiejszym - wynika z sondażu Spinter tyrimai.

zw.lt
Co piąty mieszkaniec Litwy żyje dniem dzisiejszym

Fot. BNS/Josvydas Elinskas

Badania opinii publicznej dowodzą, że mieszkańcom brakuje nawyków i zrozumienia jak należy zadbać o budżet rodzinny.

Jak mówi Šarunas Ruzgys, prezes Litewskiego Zrzeszenia Funduszy Emerytur i Inwestycji, 18 proc. nie planuje swoich finansów, 36 proc. planuje na miesiąc-dwa do przodu. To w opinii prezesa Zrzeszenia faktycznie oznacza to samo.

,,Co drugiej osobie brakuje nawyków albo wiedzy, by przewidzieć swoją sytuację finansową na okres dłuższy niż dwa miesiące do przodu. W niektórych przypadkach to lekkomyślny pogląd na życie, w innych – po prostu brak innych opcji” – analizuje Ruzgys.

20 proc. respondentów potwierdziło, że swoje dochody i wydatki planuje na pół roku albo na rok do przodu. Tymczasem na kilka lat do przodu – zaledwie co dziesiąty mieszkaniec.

Z sondażu wynika, że o emeryturze zaczynamy myśleć dopiero średnio w wieku 36 lat. Największy niepokój, jeśli chodzi o kwestię świadczeń emerytalnych, jest w przedziale wiekowym od 46 do 55 lat.

Statystycznie 12,8 proc. mieszkańców w tym wieku zastanawia się nad tym jak przeżyje na emeryturze.

Z sondażu wnikł również zaskakujący fakt, bo choć mieszkańcy prowincji mają skromniejsze możliwości finansowe, to najbardziej krótkowzroczni jeśli chodzi o planowanie swojego budżetu są mieszkańcy miast.

PODCASTY I GALERIE