Litwa
BNS

Butkevičius: Lepiej strzelić sobie w stopę, niż Litwie w skroń

Nie udało się spełnić oczekiwań części wyborców, którzy oczekiwali szybkich zmian - przyznaje premier Algirdas Butkevičius.

„My, politycy, powinniśmy wyciągnąć wnioski, przekształcić i wzmacniać swoje szeregi. Nie będę ukrywał i muszę podkreślić, że socjaldemokraci spodziewali się większego wsparcia ze strony wyborców, ale mogę zrozumieć i tych, którzy na nas nie głosowali. Muszę zauważyć, że po upadku wywołanym przez kryzys ludzie spodziewali się szybszych zmian w kierunku dobrobytu” – powiedział Algirdas Butkevičius.

Zapytany o osobistą odpowiedzialność i ewentualne zmiany na stanowisku lidera partii Butkevičius powiedział, że zjazd, podczas którego rada partii będzie wybierała lidera, odbędzie się w przyszłym roku.

Według szacunków Litewskiej Partii Socjaldemokratów szacuje, że 21 kandydatów tego ugrupowania trafiło do drugiej tury wyborów w okręgach jednomandatowych. W okręgach wielomandatowych partia zdobyła 14,5 głosów, co daje jej trzecie miejsce po Związku Chłopów i Zielonych oraz konserwatystach i 13 mandatów.

„Niektórzy mówią, że nowy Kodeks Pracy jest strzałem w stopę socjaldemokratów. Chciałbym powiedzieć: lepiej strzelić sobie w stopę, niż strzelić Litwie w skroń” – skomentował premier.

Butkevičius powiedział, że socjaldemokraci liczą na udział w koalicji rządzącej i są gotowi na negocjacje ze wszystkimi partiami.


Landsbergis: Będziemy w przyszłej koalicji rządzącej

Szef konserwatystów Gabrielius Landsbergis oświadczył, że jego partia będzie kształtować przyszłą koalicję.
„Z liberałami nie mamy na razie konkretnych założeń, ale sadzę, że w ciągu dwóch tygodni do II tury sytuacja wykrystalizuje się” – oświadczył Landsbergis.
„Ze Związkiem Chłopów mamy podobne poglądy na podatki, reformę instytucjonalną, oświatę. Mamy sporo podobieństw. Jeśli chodzi o liberałów to jest kilka różnic, ale nie są to różnice nie do pogodzenia” – oświadczył konserwatysta.

Gabrielius Landsbergis oświadczył, że konserwatyści liczą na 40-45 mandatów i są zadowoleni z wyników.

Gentvilas: Lepszy wynik niż w 2012

Będziemy negocjowali z konserwatystami – oświadczył na konferencji Eugenijus Gentvilas. Ruch Liberałów zdobył osiem mandatów.

„To jest lepszy wynik niż w 2012 roku, ale gorszy niż myśleliśmy przed kilkoma miesiącami. Jednak po 12 maja myśleliśmy, że spotka nas całkowity krach” – skomentował wyniki wyborów liberał.


Skvernelis: Nie będziemy w koalicji z partią Porządek i Sprawiedliwość

W II turze Litewski Związek Chłopów i Zielonych nie będzie popiarał kandydatów z innych ugrupowań – zapewnili liderzy partii Ramūnas Karbauskis i Saulius Skvernelis.
„Sądzę, że przeceniamy wpływ szefów partii, jeśli chodzi o II turę. Ludzie dokonają wyboru, bez naszej pomocy” – oświadczył Karbauskis.

„Te wybory udowodniły, że ludzie głosują przede wszystkim na konkretne osoby” – dodał Skvernelis, który jest liderem listy wyborczej ugrupowania.
Chłopi wykluczają koalicję z partią Porządek i Sprawiedliwość.

„Jeśli chodzi o nowy Kodeks Pracy, to nie mamy większych różnic z liberałami (…)Sądzę, że zasadniczych różnic nie ma. (…) Być może liberałowie są bardziej zorientowani na biznes, a my na pracowników”- oświadczył podczas konferencji prasowej Saulius Skvernelis, który jest liderem listy wyborczej Litewskiego Związku Chłopów i Zielonych Saulius Skvernelis.

Mazuronis do dymisji

Szef Partii Pracy Valentinas Mazuronis oświadczył, że poda się do dysmisji.

„Po ogłoszeniu wyników podałem się do dymisji z przewodniczącego partii. Jestem przekonany, że to jest logiczny krok” – powiedział dziennikarzom Mazuronis.

Partię opuściła również przewodnicząca Sejmu Loreta Graužinienė.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!