• Litwa
  • 31 stycznia, 2017 10:52

Antanavičienė: Obecność psychologa w czasie rozmowy z dzieckiem nie kosztuje milionów

Problemem jest to, że psycholodzy nie są obecni w czasie rozmowy z dzieckiem, kiedy chodzi o ustalenie faktu przemocy, a przecież to nie kosztuje milionów - twierdzi doradca prezydent Lina Antanavičienė.

BNS
Antanavičienė: Obecność psychologa w czasie rozmowy z dzieckiem nie kosztuje milionów

FOt. BNS/ Irmantas Gelūnas

„Gdyby w Kiejdanach zareagowano na czas, do tragedii mogłoby nie dojść. Gdyby każdy robił to, co do niego należy, dzisiaj dziecko prawdopodobnie byłoby żywe” – twierdzi Antanavičienė, zaznaczając, ze to własnie psycholog w odpowiednim czasie powinien był ocenić przekazywaną przez dziecko informację i nie jest wytłumaczeniem brak psychologów, brak pieniędzy, bo milionów to nie kosztuje. Jak szacuje doradca prezydent, mowa o 150-200 tysiącach euro w skali kraju.

„Są specjaliści, którzy potrafią ocenić sytuację, którzy mają ukończone specjalne studia i mogą zrozumieć język tego dziecka oraz sygnały, które ono wysyła” -powiedziała doradca prezydent.

We czwartek (26 stycznia) policja i lekarze pogotowia zostali poinformowani o czteroletnim dziecku, skatowanym w mieszkaniu przy ulicy Midaugo w Kiejdanach. W piątek nad ranem dziecko umarło. W związku z tragedią policja zatrzymała 23-letnią matkę chłopca i jej 27-letniego konkubenta. Wszczęto dochodzenie. Matka skatowanego dziecka i jej konkubent są znani policji – poinformował prokurator badający sprawę. Pracownicy Służby Ochrony Praw Dziecka wiedzieli o tym, że czterolatek jest bity – poinformował z kolei lekarz kowieńskiej kliniki pediatrycznej Vaidotas Gurskis podczas konferencji prasowej.

PODCASTY I GALERIE