• Litwa
  • 13 maja, 2015 11:37

Ambasador Litwy przy NATO: Zagrożenia z Południa także są realne

Społeczeństwo Litwy wyraźnie pojmuje zagrożenia pochodzące ze Wschodu, nie mniej uwagi wymaga jednak sytuacja na Południu, gdzie wojny są także realne - mówi ambasador Litwy przy NATO Vytautas Leškevičius.

Ambasador Litwy przy NATO: Zagrożenia z Południa także są realne

Fot. BFL/Vygintas Skaraitis

„Zagrożenia, pochodzące ze Wschodu, bardzo konkretnie z jednego kraju, będą jak najbardziej wyczerpująco omówione podczas spotkania ministrów NATO w Antalyi, tak samo jak zagrożenia z Południa. Przyznajmy, że wydaja się, iż są one daleko od Litwy, Sojusz jest jednak Sojuszem, to znaczy 28 państw za 28 państw, jak muszkieterzy – jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Gdziekolwiek pojawiłaby się rysa na ochronnej zbroi NATO, pojawiłaby się ona na Litwie” – mówił Leškevičius.

Jego zdaniem południowe zagrożenia dla litewskiego społeczeństwa wydają się być „bardziej efemeryczne, bo dalsze”.

Leškevičius podkreślił, że osobną kwestią jest „agresywne demonstrowanie siły” przez Rosję.

„Mówimy nie tylko o Krymie i wschodzie Ukrainy, nie tylko o stałym łamaniu porozumień z Mińska, nie tylko o wsparciu separatystów. Agresywne działania Rosji odczuwamy na całym wschodnim skrzydle Sojuszu. Objawia się to między innymi w bardzo odczuwalny dla nas sposób, na przykłąd poprzez ciągłe manewry wojskowe o szczególnie agresywnych scenariuszach, które przewidują ataki jądrowe” – mówił dyplomata.

Dwudniowe spotkanie ministrów spraw zagranicznych państw NATO rozpoczęło się w środę w tureckiej Antalyi. Tematem obrad jest konflikt na Ukrainie, wojna domowa w Libii oraz zagrożenie, jakie dla granic Turcji stanowi Państwo Islamskie.

PODCASTY I GALERIE