Kultura i Historia
Renata Butkiewicz

Zanussi otrzymał w Wilnie Nagrodę Honorową

Wczoraj (31 marca) w Wilnie podczas festiwalu Kino Pavasaris znany polski reżyser Krzysztof Zanussi otrzymał Nagrodę Honorową. Wyróżnienie było prezentem na 80-lecie, które mistrz kina obchodzi w tym roku. Kilka dni temu został laureatem nagrody za osiągnięcia życia Orły 2019, przyznaną przez Polską Akademię Filmową. Nie zamierza poprzestać na osiągnięciach i już jest przejęty losem kolejnych filmów.

,,Nie wiem z jakich czasów pochodzi śmieszne wyrażenie „niedoczas”, które choć językowo koślawe świetnie oddaje mój stan ducha – życie pędzi z zawrotną szybkością, dni migają przed oczami jak słupy telegraficzne widziane z okna pociągu…”. Tak pisał Krzysztof Zanussi na swym blogu w 2016 roku. Teraz legendarny polski reżyser, mówiąc refleksyjnie na temat życia, nie ukrywa, że odczuwa ,,niedoczas” jeszcze mocniej: ,,Rzeczywiście czas leci. Może państwa ubawi, jeżeli się podzielę taka myślą. Tak obserwuję objawy starości, które do mnie doszły. To, że zapominam, że się gubię w różnych rzeczach, ale również wydało mi się, że mi włosy szybciej rosną, bo strasznie często chodzę do fryzjera. I nagle zobaczyłem, że ja chodzę tak samo do fryzjera, jak zawsze, raz na miesiąc. Tylko, że miesiąc biegnie mi dużo szybciej niż dawniej. Także mnie się wydaje, że już byłem przedwczoraj, a to było już miesiąc temu. No i tak gonię się z tym czasem, bo nie wiem, ile mi go zostało. Na razie mam jeszcze siły. A jest tyle rzeczy wspaniałych do zrobienia. Tyle ciekawych możliwości…”

W tym roku reżyser, wielu wybitnych filmów m.in. Życie rodzinne, Barwy ochronne, Struktura kryształu, Iluminacja, Spirala, Cwał, Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową, obchodzi 80-te urodziny. Jak mówi, ,,jestem do dyspozycji wszędzie tam, gdzie ktoś chce tę rocznicę odnotować”. Jeździ ze swym najnowszym filmem ,,Eter” po festiwalach. Ostatnio zdążył odwiedzić Kalifornię, był na Ukrainie, w Trieście, Północnej i Południowej Ameryce (festiwale w Santa Barbara i Punta del Este), Indie (Bangalore), w Sofii czy też w Rosji z wykładami.

,,Niedoczas” – brzydkie słowo, ale jak to inaczej nazwać. To takie poczucie, że wiele pięknych rzeczy mijam i nie ma czasu się nimi nacieszyć, albo nimi nazachwycać, albo nie mam już tej energii. I tego mi szkoda. To tak jak dobre danie, które ledwie napoczęte, niezjedzone. Żal mi tego” – dzieli się swoimi spostrzeżeniami mistrz kina.

Żyć teraźniejszością

W Wilnie Krzysztof Zanussi otrzymał Nagrodę Honorową. Kilka dni temu został laureatem nagrody za osiągnięcia życia Orły 2019, przyznaną przez Polską Akademię Filmową. Nie zamierza poprzestać na osiągnięciach i już jest przejęty losem kolejnych filmów. Jeden z nich ma być o matematyku i jego bogatym kuzynie. Współczesna historia. W planach też miniserial. ,,Zawsze chcę żyć teraźniejszością. Bardzo się pilnuję, żeby nie patrzeć wstecz za siebie, bo to jest niebezpieczne i w wymiarze indywidualnym, i zbiorowym. Niedobrze także jak naród patrzy za bardzo do tyłu. My Polacy powinniśmy bardziej się mobilizować, żeby myśleć o tym, co zrobić z Polską i jaką Polskę chcemy budować, a nie tylko wspominać, jaką piękną Polskę kiedyś myśmy mieli” – mówi K. Zanussi.

Na swym koncie reżyser ma też koprodukcje z Litwą. Przyznaje, że z Litwą dobrze się pracuje i mentalnościowo jest bardzo duża bliskość. Nie mamy takich zacięć. Z Ukrainą jest dużo trudniej. Natomiast przeszkodą jest bariera językowa. To jest jedno, co nas strasznie dzieli. Z kolei polsko-litewskie stosunki określa niczym relacje po rozwodzie. A wiadomo, że po rozwodzie to się nigdy tak dobrze nie układa. ,,Ja nie mam poczucia, żebyśmy my Polacy mieli na sumieniu jakąś wielką winę wobec Litwinów” – dodaje.

,,Eter” od 12 kwietnia w kinach na Litwie

,,Eter” – najnowszy film Krzysztofa Zanussiego nie jest propozycją lekką i przyjemną. Wymaga dużej uwagi w oglądaniu. Dotyka bardzo wielu spraw świata. Nie jest to film rozrywkowy czy blockbuster, który może liczyć na pełne sale w multipleksach. Natomiast jeśli ktoś ma troszkę upodobania do kina, to tam jest także dużo atrakcji. Mamy wątek szpiegowski na miarę thrillera. Ale właśnie tak na niby. Cała rzecz polegała na tym, żeby nie utonąć w thrillerze, żeby nie robić czegoś zabawowego. To jest wskrzeszony świat sprzed I wojny. Wskrzeszony dość starannie od strony scenograficznej, kostiumowej i aktorskiej. Jak mówi Krzysztof Zanussi: ,,…czasami ludziom potrzebna taka trudniejsza sprawa. Faust też nie jest łatwym utworem, ani Dziady nie są, a to są pochodne utwory romantyczne. I ja też z czymś takim się zmagam, z takim wielkim tematem”.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!