Wystawa „Znaki pamięci”: Tu nie ma ani Wilna, ani Warszawy, ani Kijowa

Zrujnowane dwory, pałace, ograbione kościoły przerobione na magazyny lub siedziby kołchozów – ten świat byłych kresów wschodnich można podziwiać na zdjęciach Witolda Jurkiewicza, którego wystawę od dzisiaj można obejrzeć w Domu Kultury Polskiej.

Antoni Radczenko
Wystawa „Znaki pamięci”: Tu nie ma ani Wilna, ani Warszawy, ani Kijowa

„Pracę nad tym projektem rozpocząłem w 2005 r. jeżdżąc po Litwie, Białorusi i Ukrainie. Jak widzicie na tych zdjęciach nie ma Wilna, nie ma Mińska, nie ma Warszawy, ani Kijowa. Jest jednak tutaj pewna prawda, pewne emocje” – w krótkim przemówieniu fotografik przywitał zebranych podczas otwarcia wystawy.

Kuratorka wystawy przekonywała, że „jest to fotografia przepełniona emocjami, chociaż być może nie każdy z nas to od razu dostrzeże” i aby ją do końca zrozumieć, to trzeba poświęcić tyle czasu, ile artysta poświęcił na ich zrobienie.

Witold Jurkiewicz urodził się w Olecku, ale jego rodzice pochodzą z Litwy. Od 1985 r. należy do Związku Polskich Artystów Fotografików, w którym pełnił funkcję prezesa Zarządu Okręgu Toruńsko – Bydgoskiego w latach 1996 do 2008. Od 2014 r. członek Rady Artystycznej Zarządu Głównego Związku Polskich Artystów Fotografików w Warszawie.

W 1997r. uzyskał doktorat w dziedzinie sztuki plastyczne w dyscyplinie artystycznej grafika na Wydziale Grafiki i Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Jest autorem wielu wystaw indywidualnych w kraju i zagranicą. Uczestniczył w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych.

Wystawę „Znaki Pamięci” być można obejrzeć w DKP do marca.

PODCASTY I GALERIE