Wilniuk Andrzej Rudomina będzie upamiętniony w Indiach

Staraniami litewskiej ambasady w Goa zostanie odsłonięty kamień pamiątkowy poświęcony wilniukowi, jezuicie i misjonarzowi Andrzejowi Rudominie. Andrzej Rudomina był pierwszą osobą z Litwy, która dotarła do Indii.

Antoni Radczenko
Wilniuk Andrzej Rudomina będzie upamiętniony w Indiach

Fot. urm

Odsłonięcie pomnika odbędzie się w najbliższą niedzielę. „To będzie nie pomnik, a kamień pamiątkowy, ponieważ ustanowienie pomnika jest dosyć drogim przedsięwzięciem. To będzie napis na białym marmurze, który będzie głosił, że przed 390 laty pierwszy Litwin wylądował w Goa. Trudno znaleźć jednego autora pomysłu. W litewskiej prasie pojawiło się kilka artykułów poświęconych Andrzejowi Rudominie” – opowiedział zw.lt ambasador Litwy w Indiach Laimonas Tallat-Kelpša.

Ambasador podkreślił, że w Indiach nie ma lub prawie nie ma miejsc pamiątkowych związanych z litewską historią. „Więc chcieliśmy zostawić pewien nieduży ślad Litwy na ziemi indyjskiej. Bo to był pierwszy syn Litwy, który stanął w Indiach. Mamy nadzieję, że litewscy turyści będą odwiedzali to miejsce” – wyjaśnił Talat-Kelpša.

Kamień pamiątkowy będzie znajdował się w Goa na starym mieście, w historycznej portugalskiej dzielnicy, w której nadal znajdują się XV-XVI wieczne kościoły. Litewski dyplomata w rozmowie z naszym portalem podkreślił, że osoba Andrzeja Rudominy nie jest zbytnio znana w Indiach, dlatego w sprawie kamienia ambasada Litwy dosyć długo musiała negocjować z władzami Indii. „Zresztą Andrzej Rudomina nie jest zbyt znany również na Litwie” – dodał Tallat-Kelpša. Napis na kamieniu będzie dwujęzyczny: po litewsku i angielsku.

Ad maiorem Dei gloriam – z Wileńsczyzny na Daleki Wschód

Kierując się tą dewizą Towarzystwa Jezusowego (SJ), XVII wieczny misjonarz Andrzej Rudomina Dusiacki (1596-1631) udał się do Indii i Chin. Urodził się najprawdopodobniej w Daugieliszkach na Święciańszczyźnie, w zamożnej rodzinie magnackiej pieczętującej się herbem Trąby. Starane wykształcenie humanistyczne zdobywa początkowo w Akademii Jezuickiej w Wilnie, a następnie na Uniwersytetach w Moguncji i Lowanium. Po powrocie na Litwę przybywa na dwór swego krewnego, Biskupa Wileńskiego Eustachego Wołłowicza i mimo wcześniejszych planów małżeńskich, z pewnością za jego namową, wstępuje do Zakonu Jezuitów. Bp. Wołłowicz kilka lat później udzieli święceń kapłańskich innemu wielkiemu jezuicie – św. Andrzejowi Boboli.

Po dwuletnim nowicjacie przy wileńskim kościele św. Ignacego składa pierwsze śluby zakonne i zasila kiesy Jezuitów zapisując sumę 20 tysięcy złotych polskich na majątku Rostyniany z wsią Giełoże. Dalsze studia teologiczne kontynuuje w Akademii Wileńskiej zaprzyjaźniając się z Maciejem Kazimierzem Sarbiewskim, z którym następnie udaje się zgłębiać duchowość ignacjańską do Rzymu. Studia teologicznie kończy w Wiecznym Mieście, gdzie w 1623 r. przyjmuje święcenia kapłańskie.

Za sprawą proroczego snu, niespełna rok po uzyskaniu święceń, prosi Generała Zakonu Jezuitów o pozwolenie na wyjazd na misje chińskie. Uzyskawszy ją i pożegnany przez Sarbiewskiego Odą IX (Do Jedrzeja Rudominy, Jezuity, gdy z Rzymu odjeżdżał do Portugalii, mając stamtąd płynąć do Indyi) przenosi się do Lizbony, skąd po przygotowaniach misyjnych w 6 kwietnia 1625 r. wypływa w stronę Indii. Po 4 miesiącach, 22 VIII 1625 r. dociera do Goa będącej wówczas kolonią portugalską. Po roku pracy misyjnej w Indiach płynie dalej do Makau w Chinach.
Misje jezuickie nie ograniczały się jedynie do posługi religijnej. Wielu misjonarzy Towarzystwa Jezusowego badało historię, geografię, przyrodę i kulturę krajów, w których działali. Odegrali także dużą rolę w upowszechnianiu tej wiedzy wśród elit europejskich. Andrzej Rudomina w szybkim czasie opanował język chiński w takim stopniu, by niedługo po przybyciu do Chin napisać i wydać dwie broszury ascetyczne o cnotach i wadach. Opracował także (1627) dzieło Keu to je tchao (Odpowiedzi na różne pytania) z zakresu teologii i nauk przyrodniczych.
Niestety, karierę duchowną i naukową, przerywa tropikalna choroba, na którą Rudomina zapadł w 1628 r. Około 1630 r. udaje się do prowincji Fukien, z pewnością w celu ratowania zdrowia. Niestety bezskutecznie. Andrzej Rudomina umiera w wieku zaledwie 35 lat, 5 września 1631 r. w Foczou, gdzie zostaje pochowany.

Śmierć w opinii świętości oraz pamięć o wileńskim jezuicie, która przetrwała ponad 2 wieki spowodowała wystosowanie do papieża Leona XIII prośby o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego (1900 r). Ze względów politycznych (wpływy jezuickie w Watykanie) Kongregacja Do Spraw Obrzędów, zajmująca się m.in. sprawami świętych i procesami kanonizacyjnymi na prośbę nie odpowiedziała i dalszych starań o wyniesieni na ołtarze nie podjęto.

Historię wileńskiego jezuity zaprezentował historyk Michał Rudnicki

PODCASTY I GALERIE