Warlikowski: Polacy i Litwini byli sobie bliżsi w latach 90′

"Naszym zadaniem w teatrze jest nie przestawać mówić, dalej mówić o tym co ważne. W Polsce przynajmniej jest tak, że każdy artysta mówi też o swoich poglądach politycznych i jest postrzegany w ich świetle"- dla dziennikarzy powiedział Krzysztof Warlikowski, reżyser spektaklu "Kabaret Warszawski", który został wystawiony w ramach festiwalu Sirenos'16 w Wilnie.

zw.lt
Warlikowski: Polacy i Litwini byli sobie bliżsi w latach 90′

Fot. Bartosz Frątczak

Spektakl Krzysztofa Warlikowskiego to przestroga przed nową brunatną falą nastrojów nacjonalistycznych. W „Kabarecie warszawskim” zostaje nakreślona wyraźna paralela pomiędzy Niemcami nazistowskimi a współczesną Europą.

Kryzys Europy

„W tym momencie Europa przeżywa szczególnie trudny okres, a Europa Wschodnia ma jeszcze gorzej. Powiedziałbym że są dwa skandale- Węgry i Polska. Chodzi o protesty i konfrontacje z władzą. W pewnym sensie też kraje wschodnie są społecznie mniej rozwinięte niż zachodnie. Europa jest dla nas czymś negatywnym. Chcę nawiązać do tego co się ostatnio działo w Polsce- nastąpił podział społeczeństwa, który można odczuć nawet w zespołach artystycznych. W pewnym sensie przeżywamy teraz noc, co się już dawno zapowiadało. Chodzi o protesty kobiet w sprawie aborcji. Dzięki rządzącej większości nasz kraj laicki zmienił się w kościelny. Problem polega na znikomości elit, przeciwstawionej całej masie” – do współczesnego kontekstu społecznego Polski nawiązał Warlikowski, zaznaczając, że „głos ludu” czasem może być niebezpieczny.

Teatr jest miejscem opiniotwórczym

„Wiem, że rząd patrzy bardzo nieprzychylnie na mnie i na mój zespół artystyczny. Część aktorów jest zaangażowana w działalność polityczno-społeczną, artyści mówią o ważnych problemach społeczeństwa. Stajemy się przez to miejscem opiniotwórczym, miejscem o bardzo wyraźnej tożsamości. Teoretycznie jednak podlegamy władzy miasta- być może jesteśmy czarną owcą, która jest tolerowana”- dla dziennikarzy powiedział reżyser.

Paralela między nazizmem a współczesnymi nastrojami nacjonalistycznymi

W spektaklu Warlikowskiego są pokazane m. in. Niemcy tuż przed apogeum nazizmu, w 1933 roku. Reżyser nawiązuje w ten sposób do wzrostu nastrojów nacjonalistycznych w Europie współcześnie. „Dzieje się to właściwie z przyzwoleniem władz, która zamyka oczy na pewne zjawiska. Istniej paralela pomiędzy nazizmem, który zrodził się w owych czasach, a nazizmem, który budzi się współcześnie”- dla dziennikarzy powiedział reżyser.
„Kiedy to przedstawienie powstawało, kilka lat temu, żyliśmy w bardzo liberalnym społeczeństwie, które było zadowolone z siebie. Wtedy nie zauważono tej paraleli z nazizmem. Później to się zmieniło”- dodaje Warlikowski.

Nowy teatr

„Nasz teatr reprezentuje zupełnie nowy sposób myślenia o teatrze i sztuce. Kiedyś był undergroundem, a teraz staje się mainstreamem. Czasem obserwuję naszą publiczność i zastanawiam się, czy spektakl nie narusza w jakiś sposób ich granic intymnych. Zastanawiam się, czy nie zdarzy się podobna sytuacja jak w latach 90., kiedy widz przerwał przedstawienie i kazał ubrać się Hamletowi, który odwiedzał swoją matkę, będąc nago” – o przemianach w funkcjonowaniu teatru opowiedział artysta.

Poszukiwanie bliskości z widzem

„Jestem ciekaw, jak spektakl będzie odebrany na Litwie. Mam przeczucie, że w dzisiejszych ciężkich czasach widownia teatralna przekracza ramki widowni. Widownia daje sygnał, czy jesteśmy bliscy w naszym nowym myśleniu, czy jesteśmy solidarni” – powiedział Warlikowski akcentując również, że widz w Polsce nie zawsze jest dla niego bliski.

„Litwini i Polacy byli bliżej siebie w latach 90. po tej pierwszej fali entuzjazmu, który dzieliła cała Europa Wschodnia. Bardzo szybko jednak wróciły antagonizmy nacjonalne. Widać to nawet w relacjach i współpracy artystycznej. Okazuje się, że znowu jesteśmy nacjonalistyczną Polską i nacjonalistyczną Litwą i musimy wystrzegać się siebie nawzajem”- skomentował reżyser.

O spektaklu „Kabaret Warszawski”

Dwie odległe w czasie rzeczywistości: Niemcy czasów republiki Weimarskiej, w których władzę stopniowo przejmują faszyści oraz Nowy Jork po 11 września to czasoprzestrzenie nieomal laboratoryjne, w których uwarunkowania historyczne wyzwalają najbardziej poukrywane i wyparte lęki, seksualne i erotyczne fobie i niespełnienia, wywołując ogromne napięcia i prowadząc do wielu kryzysowych sytuacji. W tych dwóch światach przegląda się dzisiejsza Warszawa.

Łącząc te dwie czasoprzestrzenie reżyser stawia pytanie o to, jakie są dziś granice czy ograniczenia wolności. W epoce uniformizacji i opresywnej normalizacji zachowań, częściowo przeprowadzonej „dla wspólnego bezpieczeństwa” prawo jednostki do bycia sobą, do swobodnego wyrażania siebie jest coraz bardziej ograniczone i kwestionowane. Społeczna norma staje się rodzajem więzienia. Ta swoista prohibicja swobodnych zachowań znajduje ujście w przestrzeniach zamkniętych, nieomal podziemnych, gdzie wchodzą tylko wtajemniczeni. Teatr jest taką przestrzenią. Tym razem jednak Warlikowski, znany z tego, że prowokuje widzów do nieustannej rozmowy, dyskusji i debaty, sięga po formę i poetykę kabaretu, w której bezpośredni zwrot do widza i nieustanne łamanie konwencji narzucających czwartą ścianę, należą do podstawowych zasad. Kabaret z zasady jest przestrzenią wolności i trwającego permanentnie porządku karnawału.

„Kabaret Warszawski” to zespół Nowego Teatru konfrontujący się z wieloma scenariuszami opresji. Spektakl portretuje grupę artystów, dla których sztuka jest głównym sensem działania. Ale sztuka nie odwdzięcza się. Przeciwnie, gubi poświęcających się jej artystów, umożliwiając życie zarazem je uniemożliwia zatruwając wątpliwościami. Warlikowski tworząc przestrzeń terapii i uwalniania lęków i tabu pokazuje też zagrożenia i opresje, jakie automatycznie generują się wokół tego rodzaju enklaw.

Krzysztof Warlikowski

Jeden z najciekawszych polskich reżyserów teatralnych. Pracuje w Polsce, wystawia także na scenach zagranicznych, m.in. we Francji, Niemczech, Holandii i Izraelu. Jego spektakle pokazywane były na najważniejszych światowych festiwalach teatralnych, m.in. w Awinionie, w ramach Next Wave Festival w Nowym Yorku i Festival TransAmériques w Montrealu.

Krzysztof Warlikowski urodził się 26 maja 1962 roku w Szczecinie. Studiował historię, filologię romańską i filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. W 1983 roku wyjechał z Polski, mieszkał głównie w Paryżu, uczęszczał tam na seminarium z teatru antycznego w École Pratique des Hautes Études, na Sorbonie studiował filozofię, literaturę francuską i języki. W 1989 roku wrócił do kraju i zdał na Wydział Reżyserii Dramatu Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Studiował pod opieką Krystiana Lupy.

Do tej pory zrealizował ponad trzydzieści spektakli, w tym kilkanaście inscenizacji dramatów Szekspira (m.in. „Hamleta”, „Wieczór trzech króli”, „Burzę”). Sięga także po dramat antyczny (m.in. „Elektra” Sofoklesa i „Bachantki” Eurypidesa) i sztuki współczesnych autorów (m.in. Bernarda-Marie Kolt’sa i Sarah Kane).

Od 1999 był związany z warszawskim Teatrem Rozmaitości (obecnie TR Warszawa), a od 2008 roku jest dyrektorem artystycznym Nowego Teatru w Warszawie.

Spektakl został wystawiony w ramach festiwalu Sirenos’16. w poniedziałek, kolejny seans odbędzie się we wtorek o godz. 18.

PODCASTY I GALERIE