Kultura i Historia
Małgorzata Kozicz

W Warszawie trwa festiwal filmowy Emigra

30 filmów konkursowych z Polski, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Holandii czy Ukrainy, filmy laureata Oscara Pawła Pawlikowskiego, spotkania z gośćmi specjalnymi z całego świata oferuje warszawiakom i gościom miasta Festiwal Filmów Emigracyjnych „Emigra”, który w tym roku odbywa się po raz trzeci. Emigra to nie tylko festiwal filmowy, to także spotkanie Polaków z Polski z Polakami z zagranicy – podkreślają organizatorzy.

Uroczyste otwarcie festiwalu odbyło się w piątek w warszawskim Kinie Kultura. To tutaj – a także w Oranżerii Muzeum Pałacu Króla Jana III Sobieckiego w Wilanowie – przez dwa dni będą odbywały się projekcje filmów i spotkania z twórcami.

W tym roku do konkursu zostało zgłoszonych ponad 30 filmów –  fabularnych, animowanych i dokumentalnych z całego świata.

Festiwal Emigra powstał po to, żeby Polacy w Polsce mogli zobaczyć nas, Polaków zza granicy

„Przyznam, że jako jurorzy byliśmy naprawdę zaskoczeni wysokim poziomem artystycznym i tak różnorodną tematyką filmów. Festiwal Emigra powstał po to, żeby Polacy w Polsce mogli zobaczyć nas, Polaków zza granicy. Lepiej zrozumieć nas i nasze troszeczkę inne spojrzenie na niektóre sprawy” – mówi dyrektor festiwalu Agata Lewandowski.

Koncepcja międzynarodowego festiwalu przewiduje między innymi zataczanie coraz szerszych kręgów – jak mówi Agata Lewandowski: „promieniowanie na Europę i cały świat”.

„Chodzi o stworzenie festiwalu filmów emigracyjnych, który miałby też możliwość pokazania się w innych stolicach europejskich. To właśnie Polacy mieszkający w tych stolicach mieliby stanowić podstawę twórców, którzy pokazywaliby filmy o Polakach i zapraszali swoich współmieszkańców, inne narodowości, do pokazywania filmów. Od dwóch lat organizujemy taką małą Emigrę w Instytucie Kultury Polskiej w Wilnie, w tym roku mamy zamiar zrobić małą Emigrę w Berlinie, a w następnych latach może również w Anglii” – dodaje dyrektorka festiwalu.

Jak podkreślają organizatorzy, tworzenie tego nietypowego w swoim formacie festiwalu filmowego jest możliwe między innymi dzięki wsparciu wielu instytucji.

Emigra pozwala nam poprzez film poznać życie Polaków mieszkających za granicą

„Emigra jest wyjątkowym festiwalem dlatego, że pozwala nam poprzez film poznać życie Polaków mieszkających za granicą. Spotkanie Polaków, tych mieszkających w Polsce i za granicą, jest świetną okazją do próby odpowiedzenia na pytanie, co znaczy być Polakiem, co tę polskość definiuje. Cieszę się, że już od trzech lat odbywa się festiwal, który skłania nas do pytań o naszą tożsamość jako Polaków, ale też jako ludzi” – napisała w liście gratulacyjnym Joanna Fabisiak, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji ds. Łączności z Polonią i Polakami za Granicą.

„Warszawa poprzez Emigrę już po raz trzeci przez najbliższe dwa dni łączyć będzie ludzi filmu, kultury i mediów. Łączyć będzie wszystkich tych, którym bliska jest Polska i Polacy, którzy zainteresowani są polskim losem na świecie, którzy ciekawi są polskiego życia za granicą, jak również tych, którzy chcą to polskie życie na emigracji w różnych jego odsłonach pokazać. Ta wzajemna ciekawość i zainteresowanie wynikają z przekonania, że łączy nas jeden wspólny cel – Polska. Wspaniałe jest także to, że ta ciekawość Polski nie jest sprawą wyłącznie polonijną, ale udziela się także naszym zagranicznym partnerom, przyjacioło, mieszkającym w różnych krajach Europy i świata. To wspaniałe, że dzięki festiwalowi możecie nam Państwo opowiedzieć swoje historie, historie innych, pokazać Polskę z nieznanej perspektywy” – podkreśliła obecna na otwarciu festiwalu Iwona Kozłowska, naczelnik Wydziału Spraw Programowych Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą MSZ RP.

Podczas piątkowego otwarcia festiwalu odbyła się warszawska premiera zaskakującego filmu Piotra Fudakowskiego „Tajemniczy Sojusznik”. Fudakowski od urodzenia mieszka w Wielkiej Brytanii, jak mówi, czuje się jednak Polakiem. Do tej pory w świecie filmowym znany był jako producent – jego film „Tsotsi” otrzymał Oscara w 2006 roku. Film „Tajemniczy sojusznik” na podstawie opowiadania Josepha Conrada opowiada o polskim kapitanie, który obejmuje dowodzenie nad chińskim statkiem, aby zrealizować tajemnicze zadanie.

„W literaturze Josepha Conrada zakochałem się jeszcze w 1994 roku. Dziesięć lat temu wpadłem na opowieść „Tajemniczy sojusznik”, która wydała mi się ciekawą inspiracją do filmu wielowarstwowego. Myślałem, że będzie to dość prosta sprawa, bo powieść liczy trzydzieści stron. Dwa lata po rozpoczęciu scenariusza zrozumiałem, że byłem bardzo naiwny, żeby się rzucać na Conrada, który jest tak trudny w przekształceniu na film” – opowiadał przed premierowym warszawskim pokazem reżyser.

Swój film Fudakowski określa jako „Conrad light”.

 Film, który można oglądać w sposób lekki, rozrywkowy, ale też zobaczyć w tej opowieści coś głębszego

„Dlaczego Conrad light? Bo widziałem też Conrad heavy. Jest ponad 100 filmów, opartych na twórczości tego pisarza. Bardzo przyciąga filmowców. Nie tylko mówi o człowieku, opowiada jego historię – jest w tym też głęboka psychologia. Obawiałem się tego, żeby zrobić coś zbyt ciężkiego. Chciałem zrobić film dla większości widzów. Film, który można oglądać w sposób lekki, rozrywkowy, ale też zobaczyć w tej opowieści coś głębszego” – powiedział Piotr Fudakowski.

Na festiwalu Emigra w tym roku zostaną przyznane cztery nagrody w kategoriach: Grand Prix, debiut dokumentalny, film dokumentalny oraz film fabularny, a także 7 wyróżnień, w tym jedno wyróżnienie specjalne. Ponadto tradycyjnie podczas gali finałowej przyznana zostanie Nagroda Honorowa za całokształt pracy dziennikarskiej. W tym roku otrzyma ją Mirosław Rowicki wraz z redakcją „Kuriera Galicyjskiego” ze Lwowa.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!