Kultura i Historia
Renata Butkiewicz

Świat jest pełen uzależnień. Film Kingi Dębskiej na Kino Pavasaris

Jednych poruszy, drugich zaboli. Kinga Dębska w filmie ,,Zabawa, zabawa" pokazała, jak okropny jest ten kobiecy alkoholizm. Opowieść o piciu. Ale nie jest to „Pod mocnym aniołem” Wojciecha Smarzowskiego, gdzie bohaterowie ostatnie pieniądze wydają na najtańszy płyn z procentami i urywa im się film. Tutaj mamy atrakcyjne, ambitne kobiety, szpilki, alkohol w eleganckich lampkach i... absolutny upadek.

Terapeuci mówią, że najtrudniej leczy się kobiety wykształcone. Najlepiej się oszukują. Kinga Dębska trzy główne bohaterki przedstawiła jednak tak, żeby można było je pokochać. Nie oceniać, bo w końcu każdy z nas ma porąbany życiorys. To też ogromna zasługa aktorek. Doroty Kolak, Agaty Kuleszy i Marii Dębskiej, że one tak weszły w skórę tych postaci.

Świat jest pełen uzależnień od najróżniejszych rzeczy

W Wilnie po filmie była cisza. Kinga Dębska przyznaje, że to jest dla niej komplementem. Ludzie po seansie nie sprawdzają w telefonie, czy przyszła nowa wiadomość albo mail, tylko się zatrzymują na chwilę. Ten film nawet rozpoczął jakąś społeczną, ale zupełnie naturalną kampanię odczarowującą kobiece picie. ,,…bo bardzo łatwo kobietom te łatki się przykleja, że pijaczka, że źle wygląda. Pudelek zacznie pisać, że jakaś aktorka po pijaku gdzieś wjechała. A ja chciałam zupełnie inaczej. Żebyśmy popatrzyli na te kobiety tak samo jak na alkoholików facetów, że to jest po prostu choroba. Chodzi o, by drugiego człowieka nie oceniać łatwo. Może się to zdarzyć każdemu” – mówi reżyserka.

Wilno to pierwszy międzynarodowy festiwal, na który trafił film ,,Zabawa, zabawa”, kilka miesięcy po premierze w Polsce. U nas zaczyna swą międzynarodową drogę. ,,Wileńska publiczność pytała, dlaczego nie zajęłam się przyczynami picia. A ja sobie tak myślę, że przyczyn jest tyle, ilu jest alkoholików. To nie ma większego znaczenia, że ktoś pije, bo go chłopak rzucił, czy w szkole zaczął pić i mu to zasmakowało. Ważniejsze znaczenie ma to sięgnięcie dna. Bo to każdy z nas wie. Żeby coś zrobić z tym piciem, trzeba sięgnąć dna” – rozważa K. Dębska.

O złamanym życiu i samotności

Kinga Dębska dostaje dużo feedbacku. Ludzie dziękują, że film zmienił ich życie. To jest duża odpowiedzialność dla twórcy. Jednak nikt inny, nie potrafi tak jak ona opowiadać o ludziach na krawędzi tak prosto i zwyczajnie. Reżyserka przyznaje, że bardzo lubi pracować na uczuciach. ,,To jest moje ulubione działanie, czyli powodowanie u widza odpowiednich nastrojów, o które mi chodzi. Albo strachu, albo wzruszenia, albo płaczu, albo śmiechu. Sztuka zawsze miała funkcję terapeutyczną. Tak było od początku. Po to ona powstała, żebyśmy mogli sobie radzić z demonami”.
Dębska uprawia świetne kino środka. O ludziach dla ludzi. Mówi, że chce też nakręcić film o tym, co w życiu najważniejsze. ,,Jesteśmy tak wszystkim przebodźcowani. Natłok mediów społecznościowych i ten przymus informowania o tym, co się dzieje z nami na bieżąco, powoduje, że nie przeżywamy swojego życia, tylko ciągle gdzieś je sprzedajemy…”.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!