Rzeźnia literacka: Czy polskość na Litwie jest fasadowa?

Po raz kolejny w Domu Kultury Polskiej odbyła się Rzeźnia Literacka, tym razem tematem przewodnim była polska kultura i polska tożsamość na Litwie. Gościem Wojciecha Korycińskiego, inicjatora projektu, był dr Rafał Włodarczyk, którego zainteresowania dotyczą obszarów: etyki, filozofii społecznej, teorii i krytyki literackiej, pedagogiki krytycznej i międzykulturowej, antropologii pedagogicznej i politycznej.

Antoni Radczenko

Podczas wczorajszego spotkania zrezygnowano z tradycyjnego pojedynku literackiego pomiędzy gospodarzem a gościem spotkania na rzecz dyskusji wszystkich uczestników. „W Wilnie pojawiam się od 17 lat, początkowo, jako turysta. Byłem bardzo zainteresowany, jak żyje mniejszość polska. I zawsze chciałem przekroczyć tak zwaną granicę turystyczną” – zainicjował dyskusję Koryciński.

Rosyjski czy nierosyjski?

Temat wczorajszej dyskusji narzuciło samo życie. „Byłem na rozmowie w dwóch polskich szkołach – Jana Pawła II i Adama Mickiewicza, chciałem nawiązać współpracę, organizować pewne spotkania z uczniami. Chociaż początkowo była zgoda ze strony dyrektorów, to później kontakty się urwały. Jednak wychodząc z Gimnazjum Jana Pawła II zobaczyłem, że dzieci z tej szkoły, między sobą rozmawiają po rosyjsku. Więc powstało pytanie, czy ta polskość nie jest czymś fasadowym?” – powiedział Koryciński.

Koordynatorka projektów kulturowych DKP Bożena Mieżonis nie zgodziła się z takim uogólnianiem. „Nie generalizowałbym, że wszyscy rozmawiają w języku rosyjskim. Pamiętam swoje lata szkolne, to część rozmawiała po rosyjsku, część po polsku. Dużo zależy od tego w jakim języku rozmawia się w domu lub z kolegami” – powiedziała Mieżonis, dodając, że zna młode osoby z Wilna, które nadal interesują się polską kulturą.

Lituanizacja i rusyfikacja

Podobnego zdania był bloger Aleksander Radczenko, aczkolwiek jego zdaniem problem rusyfikacji pomimo 27 lat niepodległości nadal istnieje. „Chyba rozmawiali nie po rosyjsku, ale w gwarze, taką mieszanką polskiego, rosyjskiego, litewskiego. W spisie mieszkańców z 2001 roku 80 proc. Polaków zadeklarowało jako język ojczysty język polski, w 2011 r. – 77 proc. Czyli zmniejszyło się o 3 proc., ale co ciekawe język rosyjski jako ojczysty zwiększył się o 1,5 proc. Więc procesy lituanizacyjne i rusyfikacyjne idą równoległe” – zaznaczył bloger.

„Sprawa jest o tyle skomplikowana, że to co oni nazywają językiem polskim, to jest taka mieszanka, którą przybysze z Korony odbierają jako język rosyjski” – zauważył Tadeusz Tomaszewski z polskiej redakcji LRT.

Rozmówcy podkreślili, że niestety kultura rosyjska jest bardziej widoczna i atrakcyjna w litewskiej przestrzeni publicznej niż polska, która de facto nie istnieje.

Koryciński zasugerował, że być może rozwarstwienie przebiega między wykształconymi i niewykształconymi, między młodymi i starszymi oraz być może są to procesy globalne.

Postkolonializm i powspólczesność

Włodarczyk podkreślił, że najprawdopodobniej, zarówno w Polsce, jak i na Litwie mamy do czynienia ze społeczeństwem postkolonialnym (oba kraje tylko pod koniec XX wieku wyzwoliły się z zewnętrznej zawisłości) i ponowoczesnym, który cechuje właśnie takie przywiązanie do wartości kultury bardziej atrakcyjnej. W Polsce to jest Zachód, dla Polaków wileńskich to może być kultura litewska czy rosyjska. „Kultura zachodnia jest ogromnie atrakcyjna ze względu na to co udostępnia, jak daje wiele możliwości funkcjonowania” – wyjaśnił swój pogląd Włodarczyk.

Po dyskusji w rozmowie z zw.lt Wojciech Koryciński powiedział, że problemy z jakimi borykają się litewscy Polacy są niczym wyjątkowym. „We współczesnej Europie naznaczonej dynamicznymi przemianami, często wymykającymi się spod kontroli kierującymi państwami politykom, istnieje potrzeba ciągłego definiowania swojej tożsamości. Dotyka to także Polaków. Ale w Polsce, społeczeństwie homogenicznym, pewne pęknięcie w kulturze nie są aż tak widoczne jak w przypadku Polaków mieszkających na Litwie i tworzących tu mniejszość. Problemy z tożsamością są tu żywo dyskutowane i ważne z punktu widzenia przemian w całej Europie i na świecie. Literatura stanowi jedno z ważniejszych miejsc, w którym dokonuje się próba kreacji tożsamości jednostki i społeczeństwa, wizji siebie, swoich możliwości i przeszłości” – oświadczył Koryciński.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej