Rozpoczął się Open’er Festival: Tłumy na festiwalu w Gdyni

Alabama Shakes, Father John Misty i Drake porwali widownię podczas pierwszego dnia tegorocznego Open'er Festivalu, który rozpoczął się w środę. Impreza, odbywająca się na terenie lotniska Gdynia-Kosakowo potrwa do 4 lipca.

PAP
Rozpoczął się Open’er Festival: Tłumy na festiwalu w Gdyni

Fot. PAP / Adam Warżawa

Tegoroczną edycję jednego z najpopularniejszych festiwali muzycznych w Polsce zainaugurował w środę pokaz spektaklu „Cokolwiek się zdarzy, kocham cię” w reżyserii Przemysława Wojcieszka i muzyką grupy Pustki. Na pierwsze muzyczne atrakcje widownia musiała czekać do popołudnia, gdy na głównej scenie pojawili się muzycy irlandzkiej grupy Kodaline. Publiczność, od rana zbierająca się pod sceną, czekała jednak na wieczorny występ kanadyjskiego rapera Drake’a.

Po niemal 30 minutach oczekiwania, gdy zapadł już zmrok, Drake pojawił się na scenie. Przywitał rozentuzjazmowaną widownię utworem „Legend”. Swój występ, okraszony efektowną oprawą wizualną, zakończył dopiero krótko przed północą. Publiczność pożegnał pokaz sztucznych ogni.
Jednymi z największych wydarzeń pierwszego dnia Open’era były występy twórców, „wskrzeszających” tradycyjną muzykę amerykańską : bluesa i folk. Na Tent Stage wystąpiła grupa Alabama Shakes, prowadzona przez charyzmatyczną wokalistkę i gitarzystkę Brittany Howard, obdarzoną silnym, chropowatym, gospelowym głosem. Ekspresyjnym sposobem śpiewu Howard przywodzi na myśl śpiewaczkę Rosettę Tharpe. Mieszanka bluesa i klasycznego rocka porwała festiwalową widownię, która wysłuchała utworów opartych na ciężkich, gitarowych riffach – np. „Hold On” – i soulowych ballad jak m.in. „Heartbreaker”.

Swoją odmianą indie-folku, wzbogaconego chwytami wprost z tradycji wodewilu, przedstawił amerykański wokalista i gitarzysta Josh Tillman, występujący jako Father John Misty. Muzyk promował swoją ostatnią płytę „I Love You, Honeybear”. Do Gdańska przyjechał kilka dni po entuzjastycznie ocenianym występie na festiwalu w angielskim Glastonbury. Swoją drugą płytą 33-letni brodaty trubadur zdobył nieoczekiwaną sławę. Jego pierwszy album „Fear Fun” zbierał dobre recenzje, nie wywołał jednak większego zamieszania. Dziś Tillman jest atrakcją każdego festiwalu – w tym roku zagrał już na Glastonbury, Primavera Sound i Coachella. Podczas koncertu w Gdyni zaśpiewał „piosenki miłosne a rebours” ze swojej ostatniej płyty – zaprojektowanej jako list miłosny do żony – „Chateau Lobby #4”, „Strange Encounter” czy „The Night Josh Tillman Came to Our Apt.”. Wykonał także utwory ze swojego debiutanckiego albumu, „Only Son of a Ladies Man” i „I’m Writing a Novel”. W swoich utworach Tillman-tekściarz zawiera dowcipne, na ogół dość zgorzkniałe, obserwacje na temat nowoczesnego życia. Nie śpiewa tradycyjnych piosenek miłosnych; w jego wydaniu są przesycone złośliwym humorem, całkowicie pozbawione sentymentalizmu.
Z miejsca złapał kontakt z publicznością, która w dużej liczbie stawiła się na jego występ. „Pozwólcie, że wytłumaczę wam naturę tych, skazanych na porażkę, zalotów” – mówił do widowni. „Otóż teraz jesteśmy sobie poślubieni” – dodał, po chwili wyśpiewując pierwsze wersy ballady „When You Smile, You Astride Me”. Rzucał się na scenie, niczym James Brown. Wykonując kameralne „Bored in the USA” piosenkarz zabrał jednej z osób, stojących pod sceną i rejestrującej występ, telefon komórkowy i sam „dokręcił” końcówkę. Opierał się, ale telefon zwrócił.

Open’er Festival odbywa się na terenie lotniska Gdynia-Kosakowo od 2003 r. Pierwsza edycja imprezy odbyła się w Warszawie jako „Open Air Festival”. Na festiwalu wystąpili tacy artyści jak Blur, Pearl Jam, Prince, Kanye West, Beastie Boys, Sonic Youth czy duet Krzysztof Penderecki/ Jonny Greenwood.

Podczas tegorocznej edycji zagrają jeszcze m.in. The Libertines, D’Angelo and the Vanguard, Mumford and Sons, Thurston Moore Band.

PODCASTY I GALERIE