Prezentacja nowej książki Zanussiego: O czym myśli kultowy reżyser?

W trakcie Wileńskich Targów Książki została zaprezentowana nowa pozycja kultowego polskiego reżysera Krzysztofa Zanussi i ukraińskiego wydawcy, redaktora naczelnego wydawnictwa "Polio" Aleksandra Krasowickiego "Imperatyw. Rozmowy w Laskach". Pozycja przedstawia zapisy rozmów obu intelektualistów o losach Europy, wolności i kulturze chrześcijańskiej.

Ewelina Knutowicz
Prezentacja nowej książki Zanussiego: O czym myśli kultowy reżyser?

Krzysztof Zanussi/Fot. Roman Niedźwiecki

Rozmowę moderował znany litewski dziennikarz i publicysta Rimvydas Valatka. Kilka lat temu na Wileńskich Targach Książki przedstawił poprzednie dzieło Zanussiego – „Strategia życia, czyli jak zjeść ciastko i je mieć”. „Wcześniej ten reżyser przywoził filmy, gdzie mogliśmy obserwować losy innych ludzi. Teraz pokazuje nam to, co myśli sam” – powiedział na wstępie Valatka.

Publicysta wyznał, że w trakcie czytania książki był zachwycony pytaniami Krasowickiego do reżysera. „Często zadawanie 5-6 mądrych pytań jest zadaniem zbyt trudnym, nie mówiąc już o całej książce. W danym wypadku mądre pytania wylatują jak z karabinka automatycznego. Jestem pewien, że czytelnicy się zdziwią, jak bardzo różnorodne tematy zostały tu poruszone: kino, teatr, historia, dzieje Wielkiego Księstwa Litewskiego, filozofia, religia… Nie ma w nich żadnego porządku” – uważa Valatka.

Krasowicki zapoznał się z Zanussim na pewnym, jak sam twierdzi, „bardzo nudnym wydarzeniu” w Kijowie. „Był upał, a w programie mieliśmy wiele nudnych i niepotrzebnych rzeczy. Przez długi czas rozmawialiśmy i od razu postanowiliśmy wydać pierwszą biografię „Pora umierać”. Został wydany również zbiór sztuk, który nie został jeszcze przetłumaczony na język polski. W trakcie procesu wydawania tych pozycji często przyjeżdżałem odwiedzić Zanussiego w Warszawie. To nie tylko działacz kultury, ale osoba posiadająca trzy zupełnie różne wykształcenia – fizyka, filozofa i reżysera. W związku z tym potrafi on oceniać życie z trzech różnych perspektyw” – uważa Krasowicki.

Fot. Roman Niedźwiecki

„Imperatywy. Rozmowy w Laskach” – to rozpisane 20 stron rozmów z 4 wizyt dziennikarza w Polsce. „To nie jest książka o Zanussim. Jest to dzieło o tym, jak on widzi świat” – uważa autor.

„Uwielbiam kilkugodzinne rozmowy przy stole z przyjaciółmi. Męczył mnie jednak od dziecka fakt, że podsłuchiwać cudzych rozmów nie wolno. Z jednej strony, czytelnik może się czuć tak, jakby nas podsłuchiwał. Z drugiej strony, może być częścią tej rozmowy” – wyjaśnia reżyser.

„Sądzę, że po kilku latach należy wznowić tę publikację. Mój rozmówca w trakcie pisania opowiedział takie rzeczy, które się spełniły wcześniej, niż książka została wydana. Dla przykładu, znajduje się w niej rozdział o populizmie. Zanussi nie tylko przepowiedział jego ogrom, ale również wyjaśnia, co należy z tym zrobić. Jeszcze nikt nie wdrążył w życie takich rad” – akcentuje wydawca pozycji.

Według pierwotnego planu, książka miała być pisana w formie monologu Zanussiego. Reżyser jednak na to się nie zgodził, twierdząc, że taka forma „odpowiedzi bez pytań” będzie niesprawiedliwa dla czytelników. „Ta książka – to próba zgrupować czytelników, którzy lubią czytać takie dzieła, które pozwalają im wzrastać duchowo” – tłumaczy wydawca.

Fot. Roman Niedźwiecki

Jak wyznał Krasowicki, chciał, ale się nie odważył reżyserowi zadać pytanie, jak Zanussiemu udaje się w tak solidnym wieku tyle tworzyć i konkurować z młodymi filmowcami, przedstawiając tak dobre filmy.

„Co mogę poradzić z tym, że chcę żyć? Jeżeli nas może coś zniszczyć, to właśnie brak chęci do życia. Ludzie w bogatym społeczeństwie tracą ten bardzo ważny motyw radości z bycia żywym. Przeżyje ten, kto tego chce. Były cywilizacje, które zginęły, bo nie chciało im się pozostać przy życiu. Zadaję się właśnie pytaniem, czy nasza dzisiejsza cywilizacja chce żyć i walczyć o swoje miejsce pod słońcem? Sądzę jednak, że Europa jeszcze ma taki potencjał” – odpowiada Krasowickiemu reżyser.

„Ta demokracja, która rozkwitła w XIX w. i o której marzyli nasi dziadkowie, wyczerpała się. Ludzi możemy nie dzielić na „prawych” i „lewych”, wszyscy mają podobne poglądy, które się u każdego inaczej nazywają. Często głosujemy nie „za”, ale „przeciwko” jakiegoś kandydata. Nie możemy jednak tego wyrazić na biuletynie wyborczym. Nie możemy powiedzieć, że popieramy coś lub kogoś „bardzo” czy „nie tak bardzo”. Mamy dostęp do Internetu i myślimy, że wiemy wszystko. Tak naprawdę, nie wiemy nic” – dodał Zanussi.

„Co nazywamy elitą kraju? Jeżeli osoba pełni obowiązki dyrektora banku, ałe wcześniej był to bandyta, nie możemy takiej osoby określić jako części elity. Wartości są czymś, co pozostaje przez lata. Nie może być częścią elity osoba, która żyje wyłącznie dla siebie. Elita – to część wspólnoty, która dba o innych. Nie musi być kimś bogatym, może nawet podmiatać ulice” – tłumaczył zebranym reżyser.

Krzysztof Zanussi/Fot. Roman Niedźwiecki

Czasami w walce z wyzwaniami bardzo pomaga poczucie humoru, uważają twórcy książki.

„Wczoraj rozmawiałem z Litwinami. Byli bardzo zdumieni, że można się śmiać z bardzo poważnych rzeczy. Rzeczywiście, czasami z humorem się nie przyjaźnimy. Podejrzewam, że wszyscy jesteśmy bardzo zabawni” – uważa Valatka. Zanussi z nim w zupełności się zgodził.

„Im bardziej staramy się być poważni, tym zabawniej wyglądamy. Gdyby się sprzeczamy z żoną, wystarczy spojrzeć w lustro i widzimy, jak bardzo jesteśmy śmieszni. Spójrzcie na siebie – często to bardzo pomaga” – podsumował spotkanie Krzysztof Zanussi.

PODCASTY I GALERIE