Prezentacja książki „Likwidacja getta wileńskiego”: Kronika ostatnich dni Północnej Jerozolimy

W Muzeum Historii Żydów im. Gaona w Wilnie odbyła się prezentacja książki "Likwidacja getta wileńskiego" (lit. "Vilniaus geto likvidavimas"). Są to wspomnienia świadka tragicznych wydarzeń Mendla Balberyszskiego. Po raz pierwszy zostały one opublikowane w Polsce pod koniec 1946 r. w nakładzie 5 tys. egzemplarzy.

Ewelina Knutowicz
Prezentacja książki „Likwidacja getta wileńskiego”: Kronika ostatnich dni Północnej Jerozolimy

Fot. Roman Niedźwiecki

Ambasador RP na Litwie Urszula Doroszewska podkreśliła, że po 75. latach na Litwę wróciło świadectwo Mendla Balberyszskiego. „Sowieci starali się unicestwić pamięć historyczną wszystkich narodów mieszkających na terytoriach przez nich podbitych. Dotyczyło to także Żydów. Pamiętamy jeszcze te tablice pamiątkowe, na których było napisane, że tu leży zamordowana ludność cywilna bez wspomnienia o narodowości. Polska wtedy również była pod silną władzą sowiecką, ale u nas sytuacja wyglądała trochę inaczej. Od 1944 r. w Warszawie działała Centralna Żydowska Komisja Historyczna, a od 1947 r. – Żydowski Instytut Historyczny. Instytucje te zbierały świadectwa i dokumenty. Oczywiście, wiele z tych świadectw i dokumentów dotyczyło również Żydów, którzy żyli na terytoriach nie ówczesnej Polski, ale też krajów, które były okupowane przez Sowietów. Dopiero po upadku systemu sowieckiego i odzyskaniu niepodległości przez Litwę możliwa była ścisła i owocna współpraca pomiędzy instytucjami naukowymi Litwy i Polski. To jest bardzo ważne, że razem współpracujemy nad odzyskaniem wspólnej pamięci o Żydach. Jest to ważna część historii Litwy i Wielkiego Księstwa Litewskiego” – tłumaczy Ambasador RP na Litwie.

Urszula Doroszewska/ Fot. Roman Niedźwiecki

Jacek Chodorowicz, Pełnomocnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP ds. kontaktów z diasporą żydowską, dodał, że spotkanie się odbyło w przeddzień 77. rocznicy zagłady wileńskiego getta, zlikwidowanego przez Niemców 23 września 1943 r.

„Dzisiejsza prezentacja wspomnień Mendla Balberyszskiego jest nadrabianiem zaległości. Jak wiadomo, w Związku Sowieckim nikt nie interesował się Zagładą. Wręcz przeciwnie – jak przyznała kilka lat temu ocalała z getta kowieńskiego i wileńskiego dr Irena Veisaitė, pamięć Żydów była ignorowana. Dzisiejsza prezentacja – to kolejny wkład w przybliżenie polsko-żydowsko-litewskiej przeszłości. Szczególną wartość ma niebędący wcześniej przedmiotem zainteresowania historyków opis świadomości mieszkańców gett. Historia Holokaustu tym elementem przeszłości zajmuje się trochę mniej intensywnie. Opisywane i interpretowane przez historyków są zachowania sprawców i ofiar, a także świadków. Wspomnienia Mendla Balberyszskiego są bezcenne. Gdyby społeczność żydowska nie przyczyniła się do zachowania pamięci o tych wydarzeniach, wszystkie informacje by zniknęły” – uważa Chodorowicz.

Dr Stanislovas Stasiulis przybliżył postać Mendla Balberyszskiego. W czasie II wojny światowej autor wspomnień przybywał w rodzinnym Wilnie, będąc pewnym, że tak będzie bezpieczniej. Balberyszski przeżył niejeden proces likwidacji w getcie wileńskim. Na początku przebywał na terytoriach tzw. Małego Getta, zlikwidowanego jeszcze w październiku 1941 r. Po tym, gdy Balberyszski przeżył, rodzina została przeniesiona do Dużego Getta. W 1943 r., po likwidacji getta wileńskiego, Balberyszski z synem trafił do estońskiego obozu koncentracyjnego. W 1945 r. powrócił do Wilna, gdzie pracował w Muzeum Żydowskim. Dowiedział się jednak, że córka i żona przeżyły Holokaust, dlatego emigrował. Na początku przebywał w Polsce, później w Paryżu, a w końcu wyjechał do Melbourne. Tam założył księgarnię, która się częścią żydowskiego życia kulturalnego miasta.

Fot. Roman Niedźwiecki

Markas Zingeris, doradca ds. politycznych Muzeum Historii Żydów im. Gaona w Wilnie, który napisał słowo wstępne do pozycji, powiedział, że bardzo ważne jest szerokie poznanie kontekstu danych wydarzeń. „Musimy rozumieć, że Wilno, a także inne miasta Litwy i całej Europy na zawsze straciły swój kulturalny potencjał i bogaty świat. Mendel Balberyszski był świadkiem zagłady całej cywilizacji. To nie są selektywne wspomnienia. Są to zapiski, tworzone od razu po wybuchu wydarzeń. Widzimy, co zapadło autorowi w serce. Balberyszski był więźniem i obserwatorem, który znalazł siły, aby przeżyć te emocje. Brzmi jak suche zdanie. Nie możemy nawet wyobrazić, co to było. Nie ma słów, które mogłyby to wskazać. Według mnie, jest to możliwe wyłącznie w wykorzystaniu wielkiej sztuki” – uważa pisarz.

Fot. Roman Niedźwiecki

Gulnara Galiachmetova, która pracowała nad częścią wizualną pozycji, uważa, że wszelkie informacje graficzne należało wskazać subtelnie, ponieważ w danym wypadku miała styczność z ogromnej wagi tekstem. „Zdjęcia muszą nawoływać do przeczytania książki. Na początku okładka miała być wyłącznie czarno-biała. Czułam, że jednak czegoś brakuje. Opisywane emocje są wrażliwe, aczkolwiek oddalające się od nas. Czarnych i białych barw jest zbyt mało, aby pokazać tragizm tych wydarzeń. Na okładce znajduje się zdjęcie jednej z wileńskich ulic. Wygląda tak, jakby miasto tych lat już się od nas oddalało i znikało. Jest to książka o historii, o której nie możemy zapomnieć” – powiedziała grafik.

Fot. Roman Niedźwiecki

W sposób zdalny w prezentacji wzięła udział dr Ewa Koźmińska-Frejlak Żydowskiego Instytutu Historycznego. Historyk podkreśliła, że Mendel Balberyszski był osobą niezwykle aktywną społecznie. „To on sam nawiązał kontakt z Centralną Żydowską Komisją Historyczną Łodzi i nawiązał z nimi współpracę. Balberyszski prowadził zapiski już od czasów trafienia do getta. Siedem zeszytów takich zapisków powierzył swojej mamie. Została ona jednak wyprowadzona i wywieziona z getta, a teksty przepadły. Balberyszski zdawał sobie sprawę, że dokumentowanie wydarzeń jest bardzo ważne i rozpoczął tworzenie zapisków od nowa” – tłumaczy Koźmińska-Frejlak.

PODCASTY I GALERIE