Kultura i Historia
Dorota Sokołowska

Pokonując mury: Młodzież o niehollywoodzkim kinie

Wspomnieniowy utwór jednej z najbardziej głośnych artystek współczesnego świata, pochodzącej z Jugosławii, Mariny Abramović nosi tytuł “Pokonać mur”. Głośno mówi się o zanikaniu granic pomiędzy państwami, lecz bariery dzielące osoby nadal istnieją, a czasami wzrastają jeszcze wyżej. Tegoroczny festiwal filmów dokumentalnych o tematyce praw człowieka “Nepatogus kinas” zmusił swoich widzów poczuć się nieco niekomfortowo, obnażając wspomniane mury między “nami” a “nimi”.

Problemy dorastania, katastrofy ekologiczne, stereotypy narodowe i płciowe, ryzyko wojny, ataki terrorystyczne, fale migracji i emigracji – to tylko niektóre tematy, poruszane w konkursowych filmach. “Co roku festiwal staje się coraz bardziej popularny, najbardziej wśród młodych osób, dlatego postanowiliśmy stworzyć program konkursowy filmów młodzieżowych – najlepszy z nich wybrał nikt inny, jak tylko komisja, w składzie której znalazła się młodzież, interesująca się kinem, niekoniecznie zawodowo. Takie coś organizujemy po raz pierwszy”, mówią organizatorzy festiwalu. Celem było zgromadzenie osób z różnych społeczności i środowisk przy jednym stole, a raczej – w jednej sali kinowej. “Choć tak różni, dokonali zgodnego wyboru”.

Tegorocznym zwycięzcą młodzieżowej kategorii festiwalu “Nepatogus kinas” został film afgańskiego reżysera Hassana Fazili “Midnight Traveler”, filmowany z pomocą żony i dzieci przez telefony komórkowe, gdyż rodzina była zmuszona nielegalnie uciekać do Europy. Jest to poruszający dokument ich uchodźczej podróży i próby ubiegania się o azyl w Niemczech.

Jurorzy składu kategorii młodzieżowej byli wybrani nie przez przypadek – spośród ponad 70 chętnych była wybrana piątka najbardziej zmotywowanych, która najlepiej wypadła w eliminacjach. Cieszę się, że trafiłam do niej także ja sama, wraz z Akvilė Kuprytė, Indrė Vėbraitė, Agnė Lazarevičiūtė i Ernestem Morozem. To, że mieliśmy okazję omówić każdy film, podzielić się swymi wrażeniami i, co najważniejsze, wziąć pod uwagę cenne spostrzeżenia każdego z młodych jurorów, w dużym stopniu zaważyło na naszej decyzji – choć całkiem niedoświadczeni w kinie, staraliśmy się wyodrębnić konkretne kryteria i wybrać najlepszy film kierując się nie tylko emocjami. Sądzę, że się nam to udało.

Zwycięski “Midnight Traveler”, opowiadający o walce afgańskiej rodziny o bezpieczeństwo, w postaci ryzykownej wędrówki po Europie, wzrusza każdego. Członkini jury Akvilė Kuprytė ukończyła studia licencjackie na kierunku Ekonomia i Polityka na wileńskim Uniwersytecie Biznesu i Zarządzania ISM, lecz na dany moment pracuje jako tłumaczka. “Niektóre filmy, które obejrzałam w ramach festiwalu, miały ogromny wpływ na zmianę mego zdania na ten czy inny temat – tym gronie znalazł się także “Midnight Traveler”. Nie chcę dużo o nim mówić – jest po prostu obowiązkowy do obejrzenia. Zainspirował on mnie do pogłębienia swej wiedzy na temat Bliskiego Wschodu, dlatego przez ostatnie dwa tygodnie oglądam filmy dokumentalne o Izraelu, Iranie, Syrii. W przeciągu swego życia dużo podróżowałam, spędziłam rok w Chile, semestr w Portugalii, lato w Ameryce, w listopadzie udaję się do Nowej Zelandii. Staram się poznawać inne kultury, wyzbyć się ograniczoności swoich poglądów”. Pewnym odkryciem festiwalu były także filmy, nagrane za pomocą telefonu komórkowego. “Ważne jest zaznaczyć – technika nie jest tak bardzo potrzebna do przekazania idei, czasami wystarczy po prostu smartphone. Uważam, że może to stać się niezłą motywacją dla młodzieży do tworzenia i eksperymentowania, gdyż w czasach na szybko konsumowanej informacji właśnie kino ma być narzędziem do przekazywania jakościowej treści”.

Agnė Lazarevičiūtė, jurorka pochodząca z Szyrwint, na co dzień pracuje w sektorze polityki młodzieżowej, jest ambasadorką projektu “Globalios Širvintos” oraz urzędniczką w samorządzie swego ojczystego miasta. “Nie wiem, czy cokolwiek ilustruje rzeczywistość trafniej niż filmy – widzisz to, co się naprawdę dzieje, i po prostu nie masz co więcej dodać. Takie są filmy dokumentalne. Uważam, że właśnie one są najwspanialszym sposobem, by pokazać coś młodzieży, czegoś nauczyć, donieść pewną myśl. Jeśli kino wzrusza widzów, pobudza do działania – reżyser osiągnął swój cel”, mówi Agnė. “Skoro pracuję z młodzieżą, nie mogę “zakonserwować się” na jednym miejscu, muszę, tak jak oni, stale wypróbowywać coś nowego. Dlatego postanowiłam aplikować do jury “Nepatogus kinas” – było to dla mnie wyzwaniem, ale nie ukrywam, że bardzo się ucieszyłam, gdy zostałam wybrana. Z tego doświadczenia wyniosłam wiele – nowe znajomości, wiedzę, pewną praktykę w sferze kina, zmianę zakorzenionych w umyśle stereotypów”.

Natomiast Ernest Moroz, absolwent wileńskiej Syrokomlówki i zapalony miłośnik piłki nożnej, swoje hobby realizujący poprzez działalność w Wileńskim Klubie Socjalnym (Vilniaus socialinis klubas), postanowił wziąć udział w “Nepatogus kinas” w postaci jurora z tego powodu, że popiera wartości i ideę festiwalu. “To, że rozumiałem, w jakiego typu festiwalu biorę udział, było dla mnie ważne – głośno mówi on o prawach człowieka, które, niestety, czasami są zapominane gdzieś na marginesie. Organizatorzy projektu od zawsze wyróżniali się swą odwagą, talentem i oddaniem, chciałem stać się częścią tego pomysłu, abym mógł nauczyć się czegoś nie tylko z filmów, lecz także od osób, które od lat podejmują tak ważne dla całego społeczeństwa pytania”.

Zdaniem Ernesta, podczas festiwalu nie raz dało się odczuć właśnie tytułowe uczucie dyskomfortu. “Jeżeli po zakończeniu seansu chce mi się przynajmniej kwadrans pobyć w milczeniu, jeśli milczę – film, bez wątpienia, wzruszył, był mocny. Niejednokrotnie tak się stało”, przyznaje. “Osobno chciałbym podziękować całej ekipie organizacyjnej festiwalu za to, że ufają ludziom młodym, dają im możliwość rosnąć”.

Do całej masy tych wypowiedzianych i tych przemilczanych myśli z trudem mogłabym cokolwiek dodać, chyba że to jedno – na ankietę “Nepatogus kinas” natknęłam się bardziej niż przypadkowo, scrollując Facebook, lecz oceniłam swe skromne doświadczenie filmowe (nie jestem specjalnie miłośniczką) i postanowiłam spróbować. Udało mi się, a w wyniku tego mam, oprócz mnóstwa różnych wrażeń i znajomości, także pełniejsze zrozumienie tego, jak różne, trudne i wzruszające może być kino – takie, któremu daleko do hollywoodowskiej produkcji.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!