PE uczcił 80. rocznicę zesłań z krajów bałtyckich

W Parlamencie Europejskim (PE) odbyła się debata na temat 80. rocznicy masowych deportacji z krajów bałtyckich i Polski.

zw.lt
PE uczcił 80. rocznicę zesłań z krajów bałtyckich

Flagi unijne przed Europarlamentem

Posłowie podkreślili, że tragiczne wydarzenia są częścią ogólnej historii UE, o której nie można zapomnieć i z której należy wyciągnąć wnioski.

Rasa Juknevičienė przekonywała, że ​​zbrodnie komunizmu były również częścią historii UE, więc o nich należy mówić wszystkim Europejczykom. „Jesteśmy odpowiedzialni za naszą historię, abyśmy mogli się z niej uczyć. Zbrodnie komunizmu nigdy nie zostały ocenione moralnie ani prawnie przez społeczność międzynarodową. Cały system gułagów i masowe deportacje muszą zostać uznane za zbrodnię przeciwko ludzkości” – powiedziała Juknevičienė.

Juozas Olekas podkreślił, że to smutny dzień, przepełniony żałobą, bólem i utratą wielu ludzi. „Musimy pamiętać o tym strasznym doświadczeniu, aby o nim mówić, także dlatego, że młodsze pokolenie znało nieozdobną stronę historii. Bardzo niepokojące jest to, że obecny rosyjski reżim coraz bardziej zapomina o zbrodniach Stalina i innych architektów Czerwonego Terroru, a historia jest ponownie wykorzystywana do celów propagandowych, a naukowcom nie wolno badać archiwów historycznych” – powiedział.

„To naganne, kiedy opowiadania o zesłaniach są utożsamiane z przestępczością, muzea są niszczone, a historycy prześladowani. To zbrodnia, którą musimy potępić” – powiedział Petras Auštrevičius.

Osiemdziesiąt lat temu około 50 tys. obywateli Litwy, Łotwy i Estonii, głównie elit politycznych i społecznych, zostało brutalnie zesłanych ze swoich domów w okupowanych państwach bałtyckich. Deportowanych wywożono w wozach zwierzęcych na Syberię, gdzie zmuszono ich do znoszenia głodu, zimna i pracy przymusowej. Prawie połowa z nich zmarła na wygnaniu.

PODCASTY I GALERIE