Kultura i Historia
Antoni Radczenko

Olbrychski zagrał w litewskim filmie… po litewsku

Chciałem zobaczyć jak mi będzie szło w języku litewskim – twierdzi światowej sławy polski aktor Daniel Olbrychski, który obecnie gra w litewsko-polsko-bułgraskiej produkcji filmowej „Cud” („Stebuklas”) w reżyserii debiutantki Eglė Vertelytė. Olbrychski po raz pierwszy w swej karierze zagra po litewsku...

Olbrychski zagrał w litewskim filmie… po litewsku
Fot. Matas Astrauskas

W tym tygodniu na Litwie w miasteczku Jezno pod Birsztanami są kręcone zdjęcia do filmu ,,Cud”. ,,Spotkanie się z Danielem Olbrychskim jako z aktorem czy po prostu z człowiekiem jest ogromnym zaszczytem. To zawodowiec najwyższej klasy. Kiedy się obserwuje jego grę, nie dziwi fakt, że należy do światowej czołówki” – podzieliła się w rozmowie z zw.lt reżyserka filmu.

Litewska prowincja. Rok 1992

Film jest tragikomedią i przenosi widza do roku 1992 na litewską prowincję, gdy w kraju szaleje kryzys gospodarczy. Kierowniczka farmy świń, Irena, którą gra Eglė Mikulionytė, próbuje ratować za wszelką cenę własny interes. Niespodziewanie do miasteczka przyjeżdża Litwin z Ameryki, którego gra Vyto Ruginis – Litwin od lat mieszkający i grający w Hollywood. Na swym koncie ma role w takich filmach, jak „Adwokat diabła” z Al Pacino.

„Odtworzenie atmosfery sprzed 20 laty nie było łatwe. Niby wiele się zachowało, ale przede wszystkim są to detale. Natomiast znalezienie całości nie było łatwe. Właśnie Jezno było jednym z nielicznych miejsc, gdzie zachowała się całość. Bo w większości miasteczek centralne place zostały wyremontowane. Są po tak zwanym „remoncie europejskim” – wyjaśniła reżyserka Vertelytė.

Pomysł na film powstał przed kilkoma laty, ale produkcja ruszyła dopiero w ubiegłym roku. Litewska ekipa od samego początku zaczęła szukać partnerów w innych krajach. Dosyć szybko udało się znaleźć koproducentów w Polsce i Bułgarii.

Historia mądra, lekka i przyjemna

Polskim partnerem zostało studio filmowe Studio Produkcyjne Orka. „Przy tym projekcie zaczęliśmy współpracować dokładnie rok temu. Spotkaliśmy się w Cannes z litewskim producentem Lukasem Trimonisem. Studio Orka poszukiwało ciekawych projektów międzynarodowych. Projekt „Cud” urzekł nas od razu. Już na pierwszym spotkaniu wiedzieliśmy, że jest to historia mądra, lekka i przyjemna. (…) Sądzimy, że jest to historia bardzo uniwersalna. Szczególnie dla krajów Bloku Wschodniego. Ta historia mogła się wydarzyć w Polsce lub na Litwie, bo w podobny sposób przeżyliśmy przemiany” – podzieliła się z zw.lt jedna z producentek filmu Radosława Bardes.

„Spodobał się im pomysł. Zaczęliśmy się dzielić ideami. Nie mając jeszcze żadnego finansowania oni (strona polska – przyp. red.) bardzo nam pomogli zarówno artystycznie, jak i w poszukiwaniu ludzi” – dodał w rozmowie z portalem Lukas Trimonis litewski producent filmu ze studia filmowego iNSCRiPT.

Olbrychski po litewsku

Daniel Olbrychski w filmie gra księdza. Jest to jego pierwsza rola w filmie litewskim i pierwsza rola po litewsku. „Pomyślałem więc dlaczego nie spróbować, zobaczyć, jak mi będzie szło w języku litewskim i jeszcze raz przyjechać na Litwę, którą bardzo lubię (…) Rola księdza, pewnie Polaka z pochodzenia, bo skoro sam podłożę głos (przy postprodukcji –przyp. red.) to będzie widać, że nie jestem czystej krwi Litwinem. Jednak postarałem się tak przygotować się do zdjęć, żeby moja partnerka i reżyserka nie miała kłopotów ze zrozumieniem” – powiedział zw.lt Olbrychski, który przyjechał na kilka dni na plan filmowy Litwę. Zdjęcia były kręcone pod Birsztanami. Polski aktor zatrzymał się w eleganckim hotelu Royal Spa Residence w Birsztanach.

„W pozyskaniu Daniela Olbrychskiego pomogli nam nasi polscy koproducenci. Z czego bardzo się cieszymy, ponieważ chcieliśmy aby w rolę księdza wcielił się ktoś, kto wyróżniałby się na tle całości. Zresztą w scenariuszu ksiądz jest trochę takim fantomem, wyróżniającym się na tle otaczającej społeczności” – wyjaśniła reżyserka. Dodając, że początkowo nikt nie wierzył, że światowej sławy aktor zgodzi się na zagranie w skromnej pod względem finansowym produkcji. „Jednak kiedy Daniel Olbrychski zapoznał się z naszą historię i się zgodził, było to dla nas dużym świętem” – podkreśliła Vertelytė.

Stanąć na głowie

Producenci z Polski i Litwy są przekonani, że rolę księdza nie mógł zagrać byle jaki aktor. To musiał być ktoś wyjątkowy. „Kiedy razem z litewskim producentem zaczęliśmy myśleć nad postacią księdza. Od razu do głowy przyszedł nam Daniel Olbrychski. Nie było dyskusji. Nie było pytań. Kolokwialnie mówiąc musieliśmy stanąć na głowach tak, aby on w tym filmie się pojawił. (…) Z panem Danielem skontaktował nasz reżyser Krzysztof Lang, który jest opiekunem artystycznym „Cudu”. Pan Daniel przeczytał scenariusz i od razu w nim się zakochał i powiedział, że chce wziąć udział w projekcie. Podobała mu się postać księdza” – opowiedziała zw.lt Berdes.

„Ten film jest interesujący pod tym względem, że większości pomysłów planowanych na pierwszym etapie nie udało się zrealizować. Jednak paradoksalnie doprowadziło to do lepszego wyniku. Pamiętam, że bardzo ciężko było znaleźć aktora na rolę księdza. Byłem wówczas w Polsce na spotkaniu z koproducentami. Na spotkaniu był obecny Krzysztof Langa, który znał Daniela od wielu lat, od razu zadzwonił do niego” – dodał Trimonis.

Nigdy nic nie wiadomo

Polski aktor twierdzi, że nie boi się grać u debiutantów lub nieznanych reżyserów. „Człowiek nigdy nie wie, bo czasami robi się film z bardzo znanym reżyserem, za duże pieniądze i nie zawsze to jest sukces. Chociaż miałem szczęście do filmów, które osiągały sukcesy. Były to były filmy nominowane do Oscarów. Dwa Oscary dostały (…) Potem przeczytałem scenariusz „Cudu” i wydało mi się, że to jest interesujące, zabawne i mądre” – oświadczył Olbrychski.

Producenci filmu mają nadzieję, że film będzie sukcesem. „Liczymy, że „Cud” wejdzie do dystrybucji kinowej nie tylko na Litwie i w Europie Wschodniej, ale również na całym świecie. (…) Sądzę, że z takimi aktorami możemy być atrakcyjni w Europie oraz Stanach. Liczymy więc zarówno na sukces komercyjny, jak i festiwalowy”- twierdzi Radosława Bardes.

Premiera filmu zaplanowana jest na wiosnę 2017 roku.

Artykuł powstał w ramach projektu „Dialog pomiędzy narodami”, który jest współpfinansowany przez Fundusz Wsparcia Prasy, Radia i Telewizji