Markiewicz: W muzyce się nie ograniczam

W wileńskim Domu Kultury Polskiej brzmiały wczoraj (29 sierpnia) utwory J.S. Bacha, L.Van Beethovena, F. Chopina i F. Liszta. Zagrał je na fortepianie młody wileński pianista – Krzysztof Markiewicz.

Małgorzata Aleksandrowicz

„Trema zawsze jest, jednak zwalczanie jej jest sztuką’’ –dla zw.lt jeszcze przed koncertem powiedział pianista. Podczas godzinnego recitalu Markiewicz tremę zamienił w upajający spokój. Odbiorcy mogli wyczuć jedynie ogromne zamiłowanie pianisty do muzyki i instrumentu, którym włada.

Dwudziestopięcioletni wilnianin mimo młodego wieku do swojej drogi życiowej podchodzi bardzo poważnie. Jest również tajemniczy względem swoich planów. „Grałem w kilku zespołach przez jakiś czas. Na razie jest to takie zamrożone, gdyż teraz coś sobie komponuję po cichu. Myślę, że kiedyś to wyjdzie na jaw. Staram się jednak nie ograniczać do konkretnego gatunku czy stylu muzycznego” – oświadczył Markiewicz.

Najbliższe swoje plany młody muzyk wiąże z Wilnem, jednak zaznacza, że nie chciałby się ograniczać jedynie do tego miasta. „Wilno, to już poznany teren i wileńskie środowisko muzyczne jest mi o wiele bliższe. Znam tu więcej ludzi i sądzę, że z kimś mógłbym tu coś zrobić” – powiedział pianista.

Słuchacze DKP bardzo pozytywnie przyjęli Markiewicza. Recital był gromko oklaskiwany, a na widowni zasiadały nie tylko osoby z polskiego środowiska, lecz również z litewskiego.

Markiewicz jest zdobywcą wielu prestiżowych nagród. Obecnie jest w trakcie studiów magisterskich na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie u prof. Alicji Palety-Bugaj.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej