Kultura i Historia
zw.lt

Londyn w stylu Grime. Nocna bójka

Słyszymy krzyki i odgłosy szamotaniny dobiegające ze skrzyżowania Cumberland Place i Chester Terrace. Szybkim krokiem idziemy tam z Zoltanem. Widzimy grupę ludzi głośno krzyczących do siebie i okładających się nawzajem pięściami. Uliczna bójka... Więcej jednak krzyku niż krwi...

Kilku nastolatków arabskiego i afrykańskiego pochodzenia ubranych na sportowo przeciwko dwojgu białych w luźnym hippisowskim stylu. Podbiegamy i krzyczymy do nich by przestali. Nie zwracają na nas uwagi, nie zważając na nasze kamizelki security. Wdzieramy się w sam środek szamotaniny i próbujemy ich rozdzielić, wykrzykując: „Stop fighting, we are security!”.

Londyn w stylu grime

Już się nie tłuką, lecz się popychają i wrzeszczą do siebie nadal. Co zrobiłby w takiej sytuacji każdy inny pracownik ochrony? Oczywiście, zadzwoniłby na policję, nawet nie zbliżając się zbytnio do nich. Udzielano nam takich instrukcji podczas szkoleń. Przypominamy to sobie, będąc w samym środku nocnej ulicznej ekspresji…

Dzwonimy na policję. Na widok pojazdu straży porządku, młodzi pierzchają w różne strony roztapiając się w ciemnościach nocnych ulic.

Policja ma zamiar zgarnąć „Hippisów”, jednak udaje im się, z naszą pomocą, przekonać policjantów, że to nie oni wszczęli bójkę. Zostawiają więc ich w spokoju i odjeżdżają.

„Hippisi” mają pretensje do nas, że nie od razu zadzwoniliśmy na policję, a oni w tym czasie oberwali. Jakoś nie mam w zwyczaju dzwonić na policję podczas zadymy… Widocznie, Węgrzy również…

I znów ten przeraźliwy głos od strony parku…

DeS

Link do oryginału.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!